Jesteś w: klp.pl - strona główna-> Kulturalna Polska / Streszczenia i opracowania lektur Serwis chroniony prawem autorskim
Adama Marczyńskiego droga do abstrakcji w Muzeum Narodowym w Krakowie. Anna Piątkowska. 28 września 2023, 18:27. Wystawa „Adam Marczyński. Liryzm i forma” w galerii Pawilonu Józefa
Rewolucja to wyraz pochodzenia łacińskiego, w znaczeniu szerokim i metaforycznym - wszelka szybka i głęboka zmiana ( np. rewolucja obyczajowa, przemysłowa, techniczna ), w znaczeniu węższym - gwałtowna zmiana ustroju politycznego i organizacji społecznych, odbywa się przy znacznym, zaangażowaniu społeczeństwa i przy zastosowaniu środków niezgodnych z prawem. Często jest ona buntem jednej klasy przeciwko drugiej. Przykładem może tu być rewolucja francuska. Autor "Nie-boskiej komedii" Zygmunt Krasiński odsunięty został od wydarzeń Powstania listopadowego przez swego ojca. Stary Krasiński wysłał syna za granicę, chciał go ocalić. Zygmunt Krasiński swoim dramatem, pisanym w Wiedniu i w Wenecji w 1833 roku, próbował odpowiedzieć na pytanie czy jest sens buntu. "Nie-Boska komedia" inspirowana jest rewolucją francuską i wiadomościami, które Zygmunt Krasiński posiadł na temat powstania listopadowego. Rewolucja francuska - burżuazyjna ( bourgeois - obywatel ) to bunt sklepikarzy, rzeźników, właścicieli kawiarenek, jednym słowem motłochu miejskiego. Przeciwko min stanęli: król, dwór, arystokracja. W "Nie-Boskiej komedii" widzimy zarówno obóz prostych ludzi, jak i obóz arystokracji. Rewolucja francuska miała zasadniczo zmienić życie Francuzów. Chciano wprowadzić nowe nazwy miesięcy, nowe numerowanie lat, miano zwracać się do wszystkich per "obywatelu". Kler, według rewolucjonistów, należało zupełnie zlikwidować, można mówić nawet o prześladowaniu wszystkiego, co ma związek z kościołem. Z tego wyszedł Krasiński prezentując w utworze obóz rewolucjonistów. Należą do niego ludzie ograniczeni, których jedynym motorem działania jest gromadzona i tłumiona od wieków nienawiść i chęć zemsty, są żądni mordu i krwi: "Chór rzeźników Obuch i nóż to broń nasza - szlachtuz to życie nasze. - Na jedno: czy bydło, czy panów rznąć. -" W rewolucji potrafią jedynie zauważyć możliwość zdobycia władzy i zemsty: "Pierwszy Lokaj Jużem ubił mojego dawnego pana. - Drugi Lokaj Ja szukam dotąd mojego barona - zdrowie twoje! -" Z historii powstania listopadowego wyrasta postać hrabiego Henryka. Oddziały w powstaniu listopadowym składały się przeważnie z takich straceńców jak on. Wraz z postacią Hrabiego pojawia się problem czy warto bronić straconych pozycji? Poświęcenie się dla przegranej sprawy może naprawić godność człowieka, obronić jego honor. Akcja toczy się w okopach św. Trójcy, które znajdują się na Podolu, należącym dzisiaj do Ukrainy. Dramat nie jest więc przekazaniem wydarzeń historycznych, a bardziej studium zdobywania władzy i przewagi. Autor stara pokazać nam co należy sobą reprezentować, kim należy być, aby można było stać się przywódcą walczących. Postaciami, które odpowiadają takim wymaganiom, są hrabia Henryk - przywódca arystokracji i Pankracy - przywódca strony przeciwnej, rewolucjonistów. Pojawia się pytanie, czy rewolucja rzeczywiście jest potrzebna? Odpowiedź Krasińskiego brzmi: Tak, ponieważ nie ma innej drogi, aby obalić ludzi, którzy zdradzają ojczyznę, chcą przejść na drugą stronę, poddać się, od pokoleń są zdegenerowani: ( Pankracy o arystokracji w rozmowie z hrabią Henrykiem ) "Ów, starosta, baby strzelał po drzewach i Żydów piekł żywcem. - Ten z pieczęcią w dłoni I podpisem - "kanclerz" - sfałszował akta, spalił archiwa, przekupił sędziów, trucizną przyspieszył spadki - stąd wsie twoje, dochody, potęga. - Tamten, czarniawy (.) cudzołożył po domach, ów (.) służył u cudzoziemców - a ta pani blada (.) kaziła się z giermkiem swoim - tamta czyta list kochanka (.), tamta (.) królów była nałożnicą. - Stąd wasze genealogie bez przerwy, bez plamy." Tacy ludzie trzymają się jednak bardzo mocno władzy. Rewolucja jest bolesna, ale jest zarazem jedynym narzędziem historii do usuwania takich właśnie ludzi. Nie ma innej rady, należy się poświęcić i walczyć. Rewolucja u Krasińskiego jest anarchistyczna, bez zasad, hasła zostały przez stronę rewolucjonistów potraktowane demagogicznie, często ich próba górnolotnego oratorstwa kończy się powtarzaniem frazesów, bądź pojedynczych wyrazów mówionych przez ich panów: "Chór Lokai Zdrowie Prezesa - on nas powiedzie drogą honoru." Pankracy wie o tym, ze niewielka ilość osób wie o prawdzie rewolucji, że będzie to jedynie zmiana ludzi na stanowiskach rządzących. O własnej sławie marzy Bianchetti, przechrzty chcą również wykorzystać rewolucję społeczną do własnych celów, do przejęcia władzy. Rewolucja stara się stworzyć własne bóstwa, nie istnieje taka dziedzina życia, której nie zawłaszczyłaby. Jednak w końcowej scenie zwycięża Chrystus, a więc siła dobra. Możemy więc powiedzieć, że rewolucja ma częściowy sens, mimo wszystkich swoich okropności. Jest jedynym sposobem zmiany panującego ustroju. "Przedwiośnie" Stefana Żeromskiego również pokazuje rewolucję, jednak z innej strony. Panuje tu bezprawie i anarchia. Rewolucja zagraża ładowi społecznemu, a rewolucjoniści dochodzą jedynie bezmyślnie swoich praw. Dążenie do władzy odbywa się na zasadzie "cel uświęca środki", nie wyrasta ono z czysto ludzkich potrzeb. Rewolucja zabija bezmyślnie. Nie jest ważna płeć, wiek, a jedynie przynależność do nieodpowiedniej grupy społecznej, czy też mniejszości narodowej. (Cezary Baryka pracuje jako woźnica i przewozi zwłoki ludzkie, jego uwagę przykuwa ciało młodej, pięknej kobiety - bezsensownej ofiary strasznej rewolucji. Cezary Baryka wyobraża sobie, że dziewczyna mówi do niego) "Za coście mię zamordowali podli mężczyźni? (.) Nie zapomnij krzywdy mojej, woźnico młody! Przypatrz się dobrze zbrodni ludzkiej! Strzeż się! Pamiętaj!". Ta bezbronna ofiara niszczycielskiej siły rewolucji jest dowodem na bezsensowność rewolucji i straszne dla społeczeństwa jej skutki. W czasie rewolucji nie istnieje również prawo. Złodzieje rozbestwiają się, tracą miarę moralności, przyzwoitości, a inni, jakby w myśl zasady: "okazja czyni złodzieja" nie pozostają bezczynni. Zarekwirowane zostaje mieszkanie Baryków: "Mieszkanie Seweryna Baryki zarekwirowano. Do salonu, gabinetu, sypialni, jadalni wprowadzili się nowi ludzie. Rozsiedli się na meblach i zagarnęli wszystko, co było w mieszkaniu. Cezary z matką mieścił się teraz w najmniejszym pokoiku, a sypiał w niszy, gdzie dawniej było legowisko pokojówki." Matka Baryki zaopiekowała się księżną Szczerbatow-Mamajew, która swoje kosztowności schowała do piecyka. Jednak kiedy przychodzi władza, znajduje je i zabierają bezwzględnie. Kosztowności zostaną najprawdopodobniej przeznaczone na kapitał wojenny, bądź dla najwyższych rangą urzędników czy wojskowych. ".tejże nocy zwaliła się do mieszkania rewizja. Precjoza znaleziono i zabrano" Rewolucjoniści jawią się nam jako ludzie bez idei, zaś sama rewolucja jest prymitywną rzezią skłóconych ze sobą narodów. Tatarzy i Ormianie mordują się nawzajem, napadają na siebie. Rewolucja przedstawia sobą chaos i zbrodnię. Pytanie, które stawiamy sobie: Czy taka rewolucja jest komukolwiek potrzebna? Nie, ponieważ niesie ze sobą więcej krzywd, tragedii, niż pozytywnych reakcji, efektów. Żeromski przestrzega przed rewolucją, nie mówi, że to konieczność, taki sposób "poprawy" to zwyczajna zbrodnia. Autor wskazuje na konieczność wprowadzania w żyice radykalnych przemian, ale ocenia negatywnie bezprawny charakter rewolucji. Dokonuje ostrej oceny dwóch postaw bohaterów "Przedwiośnia". Pierwszą z nich reprezentuje Gajowiec, pozytywista z ducha, człowiek o bardzo lojalistycznych poglądach, chcący naprawić rzeczywistość za pomocą "małych kroczków". Drugą postawę zaś reprezentuje Lulek, fanatyk rewolucji proletariackiej - internacjonalnej, lewak. W jego działaniu zauważamy dochodzenie za wszelką cenę personalnych, prywatnych krzywd. Bezsensowność i straszliwość rewolucji podkreśla również fakt, że straszono nią Polaków. Ignacy Witkiewicz w "Szewcach" przedstawia rewolucję, jako groteskę. W dramacie pokazane są trzy rewolucje. Pierwsza to dojście do władzy faszystów. Tytułowi szewcy, wraz z księżną zostają uwięzieni. Ich pozbawia się pracy, a ona jest do niej zmuszana. Panuje totalitarna władza, zobrazowana oczywiście w groteskowy sposób. Co jakiś czas do celi wchodzi strażnik, wyciąga jednego z czeladników i bije go bez przyczyny, po czym wrzuca z powrotem. Dzięki wysiłkowi szewców dochodzi do następnej rewolucji. Tym razem do władzy dochodzi "klasa robotnicza", jest to więc rewolucja proletariacka. Jednak szewcy, gdy osiągnęli cel, zmieniają swoje poglądy i stają się tacy jak inni na wysokich stanowiskach - zdegenerowani, zepsuci: (II czeladnik do Scurvy'ego) "Gdzie pełzniesz, ścierwo zatracone, chrówno sobacze?", dążący jedynie do zaspokojenia własnych potrzeb. Rewolucja jest tu pokazana, jako środek na dojście do władzy totalitarnej. Czeladnicy zabijają nawet swojego przywódcę - Sajetana, ponieważ osiągnęli, to, co chcieli, a on próbuje wprowadzić w życie stare idee. Poza tym każda władza potrzebuje swojego świętego, przywódca żywy może się zmieniać, martwy zaś nie. W razie niepowodzeń istnieje możliwość zrzucenia odpowiedzialności na przywódcę. Mówi się wtedy, że gdyby żył, to byłoby lepiej, wszystko szło by jak z płatka, teraz zaś podejmowane są próby mozolnego likwidowania problemów. Księżna jest w "Szewcach" symbolem tej części społeczeństwa, która zawsze "sypia z władzą", czyli przyjmuje postawę podporządkowania się kaprysom rządzących. Takich ludzi, jak Księżna, fascynuje sama istota władzy. Są oni amoralni, nie mają poczucia winy, postępują wbrew zasadom etyki. Niezależnie od tego, kto rządzi - Księżna posłusznie stosuje się do nakazów Scurvy'ego, Szewców czy też Technokratów. Ostatnią rewolucją jest rewolucja techniczna, przeprowadzona prze towarzysza Abramowicza i towarzysza X. Są oni technokratami, którzy muszą użyć innych, aby wprowadzić przemiany. Towarzysze to ludzie perfidni, z łatwością, niestety, manipulujący ludźmi. Do swoich celów wykorzystują Hiper-robociarza, głupiego robotnika, który powtarza zasłyszane od nich slogany, techniczne pojęcia: "Materializm biologiczny, jako szczyt dialektycznego poglądu na świat, nie znosi mitów i tajemnic" ".my idziemy pracować nad technicznym aparatem, nad aparaturą i strukturą dynamizmu i równowagi sił tego rządzenia. Good bye!" Witkacy pokazuje tu niebezpieczeństwo rewolucji dla świata, która może być zagrożeniem dla całego dorobku naszej cywilizacji i kultury. Możliwe jest nadejście czegoś w rodzaju biblijnej apokalipsy. Witkacy pokazuje, że nie ma przed nią ratunku. "Szewcy" są również panoramą polskiego społeczeństwa w 30-tych latach. Tytułowi bohaterowie nie rozumieją, że czasy się zmieniły, żyją dalej w sposób w jaki egzystowali w XIX wieku. Między tymi trzema obrazami rewolucji zauważamy dużo podobieństw. To co wspólnego jest w "Nie-Boskiej komedii", "Przedwiośniu" i w "Szewcach" to spojrzenie na rewolucję, jako na siłę niszczącą, prowadzącą do zbrodni, przestępstw. Rewolucja pociąga za sobą widno śmierci. We wszystkich trzech dziełach literackich giną ludzie w wyniku przewrotu. Rewolucja związana jest nieodłącznie z ludzkim cierpieniem, dramatami zarówno jednostek jak i społeczności. W "Nie-Boskiej komedii" ginie hrabia Henryk, w "Przedwiośniu życie traci kilkadziesiąt tysięcy Ormian i Turków: "W ciągu czterech dni Tatarzy wzięli odwet, mordując siedemdziesiąt kilka tysięcy Ormian, Rosjan i wszelkich innych, jacy się na placu znaleźli." W "Szewcach" zaś ginie Sajetan - przywódca klasy robotniczej oraz Scurvy - przewodnik faszystów. u Krasińskiego, mimo bezsensowności walki i zabijania pojawia się przekonanie, że rewolucja, jej gwałtowność jest głównym czynnikiem pozwalającym zmienić istniejącą rzeczywistość. Upadek klasy szlacheckiej jest nieunikniony, a więc zmiany w wyniku buntu są bolesne, lecz konieczne. Żeromski i Witkacy pokazują bezsensowność buntu, jako elementu niosącego ze sobą tylko i wyłącznie zło. Jej powodzenie, w "Szewcach" i "Przedwiośniu" wiąże się z powstaniem nowej totalitarnej i niesprawiedliwej władzy, którą na pewno ktoś będzie chciał obalić. Nic więc się nie zmienia, prócz nazwisk osób rządzących. Nigdy w wyniku przeprowadzenia rewolucji nie znikną problemy społeczne, konflikty pomiędzy ludźmi, stanami, czy klasami. We wszystkich dziełach pojawiają się przedstawiciele najbiedniejszej klasy, bądź stanu. W "Nie-Boskiej komedii" są to rzeźnicy, przechrzty, dziwki. W "Przedwiośniu" to Lulek i jemu podobni, wszyscy ci, którzy w pierwszy dzień przedwiośnia wyszli na ulicę, aby uczestniczyć w manifestacji, to również ludzie spod fabryki. W "Szewcach" najbiedniejszą grupę reprezentują: Sajetan i czeladnicy. Wszystkie trzy utwory pokazują również bezwzględna walkę o władzę, w czasie której na wierzch wychodzi pewna zwierzęcość ludzi, ich naturalna agresja: (I czeladnik w "Szewcach") "Słyszę w sobie dziwny śpiew To tak śpiewa nasza krew. Chamska dzika i śmierdząca, Ale za to tak gorąca" Walczących nie obchodzi, że drugi człowiek jest człowiekiem, traktują go tak, jakby to była zwierzyna, którą mają pokonać. Władza, jak również walka o nią pokazana jest jako czynnik demoralizujący, pozbawiający człowieka wszelkich granic moralnych. Rewolucja w Baku jest tego najlepszym przykładem, chociaż patrząc na obóz rewolucjonistów w "Nie-Boskiej komedii", oraz na chęci lewicowców i lewaków w "Przedwiośniu" widzimy, co prawda w mniejszym stopniu, ale zawsze, ludzi zdolnych do wszystkiego, aby tylko osiągnąć swój cel. W tych trzech obrazach widzimy głównie chęć zniesienia istniejącego systemu, bądź władzy. Zlikwidowania istniejących praw, obowiązków "uciskanych". Rzadko można zobaczyć, że ludzie, cali pochłonięci przez żądzę władzy, mają jakieś skrystalizowane plany na przyszłość, o których wiadomo, że będzie można je wprowadzić i które mają zapewnić szczęście ocalonej części rewolucjonistów. Objąć władzę jest dużo łatwiej, aniżeli potem ją utrzymać i dobrze wykorzystać. Dobrych żołnierzy jest znacznie więcej, aniżeli dobrych przywódców narodów. "Nie-Boska komedia", "Przedwiośnie", "Szewcy" to trzy utwory wyrosłe z zupełnie różnych epok literackich. Powstały na przestrzeni 100 lat (Pierwsza ukazała się "Nie-Boska komedia" - 1835r, "Przedwiośnie" - 1924r, ostatni zaś "Szewcy" - której pisanie Witkacy ukończył 6 marca 1934r). Fabularna część różni się, jest ukształtowana epoką, w której dane dzieło powstało, lecz sens i przesłania płynące z dzieł są bardzo podobne. Temat Rewolucji, walki o władzę od dawna interesował człowieka, gdyż żądza władzy jest najsilniejszą i to ona najczęściej powoduje wielkie zmiany na świecie. Wpływ ma zarówno na sprawy polityczne, jak i na kulturę. Przykładów można tu podać nieskończenie wiele. Jednym z nich może być upadek myśli romantycznej po klęsce powstania styczniowego, czy też istniejący głównie w literaturze powojennej archetyp złego, którym jest hitlerowiec czy członek KGB. Głównym podobieństwem, które rzuca się od razu w oczy jest zło, jakie niesie, ze sobą rewolucja. Giną niewinne osoby, cywile, którzy nie mają nic wspólnego z toczącymi się walkami, a płacą taką samą cenę. W obecnych czasach również często pojawia się motyw zła towarzyszącemu wojnie czy rewolucji. W roku 1989 na placu Tienanmen ginie 300 osób, wojna w byłej Jugosławii, która pochłonęła dziesiątki tysięcy istnień ludzkich, zamieszki w państwach nadbałtyckich, pragnących wyzwolić się spod panowania Rosji, to tylko nieliczne przykłady. Myślę, że o tych wydarzeniach również zostaną napisane książki, podejmujące tematykę rewolucji.
Test: Nie-Boska Komedia / Memorizer “Nie-Boska Komedia” – test znajomości lektury | QuizMe – Quizy; Nie-Boska komedia (Z. Krasiński) – Test – Język polski; Nie ? Boska komedia – test, testy wiedzy – Szkolnictwo.pl; Nie-Boska komedia – Ostatni dzwonek; Nie boska – Materiały dydaktyczne – Wordwall
Okoliczności powstania Nie-Boskiej komedii „Nie-Boska komedia” powstała prawdopodobnie w 1833 roku (Krasiński miał wtedy 21 lat), a wydana została anonimowo w Paryżu w drukarni Pinarda w1835 roku. W tym samym wydawnictwie i w podobnym okresie wydano inne ważne dzieła romantyzmu: „Dziady” część III (1832 i 1833) Adama Mickiewicza i „Kordiana” (1833) Juliusza Słowackiego. Na powstanie dramatu wpłynęły niewątpliwie doświadczenia poety związane z manifestacją... więcejTytuł Nie-Boska komedia Początkowy tytuł brzmiał „Mąż”. Zygmunt Krasiński zmienił go jednak, nawiązując jednocześnie do „Boskiej Komedii” Dantego. Tytuł „Nie-Boskiej komedii” interpretowany na wiele sposobów. Jednym z nich jest założenie, że poeta chciał pokazać działania ludzi jako nieboski czynnik dziejów, ewentualnie zasugerować, że wydarzenia przedstawione w utworze toczą się przeciwko Bogu, wbrew jego woli. Analogię... więcejBudowa Nie-Boskiej komedii Utwór Krasińskiego spełnia wymagania gatunkowe dramatu romantycznego. Cechuje go luźna struktura, zerwanie z klasyczną zasadą trzech jedności (miejsca, czasu i akcji). Pod względem tematycznym utwór dzieli się na dwie zasadnicze części. Pierwsza obejmująca akt pierwszy i drugi jest dramatem rodzinnym, ukazującym rozterki i losy Hrabiego Henryka jako męża i poety. Druga – obejmująca akt trzeci i czwarty, to dramat społeczny. Obydwie... więcejRola poety i poezji w Nie-Boskiej komedii Już na samym początku „Nie-Boskiej Komedii”, we wstępie do części pierwszej, zarysowuje się problem poety i poezji w świecie. Według Krasińskiego poezja postrzegana jest jako absolut – osiągnęła już szczyt doskonałości. Poeta ukazany jest przez Krasińskiego jako człowiek obdarzony talentem, ale też rozdwojony, stojący na krawędzi życia ziemskiego i poetyckiego. Jest w nim coś, co wyróżnia go spośród innych, pierwiastek... więcej„Nie-Boska komedia” jako dramat rodzinny (motyw rodziny) „Nie-Boską komedię” Zygmunta Krasińskiego, a zwłaszcza dwie pierwsze części, można określić jako dramat rodzinny. Główny bohater dzieła nie funkcjonuje w nich jako „Hrabia Henryk”, ale jako „Mąż”. Nie jest on mężnym rycerzem i ostatnim obrońcą chrześcijaństwa (jak w częściach trzeciej i czwartej), ale poetą. Właśnie ten ostatni fakt bezpośrednio przyczynia się do dramatu całej... więcejRewolucja i walka klas w „Nie-Boskiej komedii” Jak łatwo zauważyć, utwór Krasińskiego można podzielić zasadniczo na dwie części. Pierwsze dwie określa się mianem dramatu rodzinnego. Zapoznajemy się w nich z osobistymi losami Hrabiego, jego najbliższymi, a także przekonujemy się o sile poezji. Zupełnie inne pod tym względem są części trzecia i czwarta, w których jesteśmy świadkami wielkiej wojny pomiędzy arystokracją a przedstawicielami ludu pracy. Krasiński przedstawił... więcejHistoria i historiozofia w „Nie-Boskiej komedii” Mianem historiozofii określa się dziedzinę filozofii koncentrującą się na badaniu dziejów, ich sensem, przebiegiem oraz celowością. Jej głównym zadaniem jest odgadnięcie prawideł rządzących historią, aby móc przewidzieć jej dalszy tok. Jednym z najbardziej znanych historiozofów był święty Augustyn, do którego odwoływał się Zygmunt Krasiński w „Nie-Boskiej komedii”. Główną myślą, jaką z nauki wielkiego chrześcijańskiego... więcej„Nie-Boska komedia” jako dramat romantyczny i metafizyczny „Nie-Boską komedię” zalicza się do nurtu dramatów romantycznych, a często określana jest nawet „klasykiem gatunku”. Krasiński w swoim dziele odrzucił „uświęcone” reguły dramatu klasycznego, a także czerpał garściami z innych gatunków literackich (synkretyzm rodzajowy i gatunkowy). Dzięki tym odważnym zabiegom uzyskał niesamowity efekt. Stworzony przez niego świat pełny jest niepokoju, napięcia,... więcejSymbolika „Nie-Boskiej komedii” Dzieło Zygmunta Krasińskiego posiada bardzo bogaty ładunek symboliczny. Widać to doskonale na płaszczyźnie postaci, jak i całej fabuły. Pod tym względem „Nie-Boska komedia” przypomina nieco średniowieczny moralitet. Każdy z bohaterów symbolizuje całym sobą zbiór pewnych charakterystycznych postaw. Nawet w przypadku Hrabiego nie możemy mówić, że jest to postać o cechach indywidualnych. W pierwszych dwóch częściach... więcejInterpretacja zakończenia „Nie-Boskiej komedii” Otwarte zakończenie „Nie-boskiej komedii” pozostawia odbiorcom na wiele interpretacji. Pozostaje ono w zgodzie z podstawową myślą historiozoficzną Krasińskiego. Kiedy widzimy, że w wielkiej wojnie pomiędzy arystokracją a masami robotniczymi zwyciężają ci drudzy, a ich przywódca sięga po władzę absolutną, na przeszkodzie staje mu sam Bóg. W ten sposób autor dał upust swojemu przekonaniu, że człowiek nie został powołany... więcejCharakterystyka dwóch obozów w Nie-Boskiej komedii Obóz rewolucjonistów Tłum rewolucyjny jest w utworze scharakteryzowany w końcowych fragmentach wstępu do części III oraz w czasie wędrówki hrabiego Henryka przez obóz rewolucji. Rewolucjonistami są chłopi, rzemieślnicy, robotnicy fabryczni, lokaje. Rewolucja przedstawiona w utworze jest powszechna i totalna. Skierowana jest przeciwko „Bogom, królom i panom”, a więc przeciwko klasom posiadającym oraz przeciwko wszystkim dotychczasowym... więcejMotywy literackie w „Nie – Boskiej komedii” Motyw poezji i poety Poezja w „Nie – Boskiej komedii” jawi się jako złudna, mamiąca duszę i myśli bohatera piękność. Jej urok okazuje się powierzchowny w chwili, gdy poeta uczuje w sobie żądzę władzy i sławy, wówczas odsłania swoje karykaturalne oblicze. Mistrz słowa musi tworzyć literaturę z materii życia i pozostawać wierny każdej z tych wartości. Technika tworzenia nie jest najistotniejsza, chodzi... więcejNajważniejsze cytaty z „Nie – Boskiej komedii” O poecie i poezji: „Gwiazdy wokoło twojej głowy – pod twoimi nogami fale morza – na falach morza tęcza przed tobą pędzi i rozdziela mgły – co ujrzysz jest twoim – brzegi miasta i ludzie tobie przynależą – niebo jest twoim. – Chwale twojej niby nic nie zrówna.” „Ty grasz cudzym uszom niepojęte rozkosze. – Splatasz serca i rozwiązujesz gdyby wianek, igraszkę palców twoich – łzy wyciskasz – suszysz je uśmiechem... więcejInterpretacja motta „Nie – Boskiej komedii” „Do błędów, nagromadzonych przez przodków, dodali to, czego nie znali ich przodkowie – wahanie się i bojaźń; i stało się zatem, że zniknęli z powierzchni ziemi i wielkie milczenie jest po nich.” Bezimienny W pierwszym i drugim wydaniu „Nie – Boskiej komedii” (I - marzec 1835, II – 1837) pod mottem znajdował się napis: Koran, k. 2 wers 18. W wydaniu trzecim z 1858 roku, ten napis znikł. Poeta określił... więcejCzas i miejsce akcji „Nie – Boskiej komedii” Czas i miejsce akcji nie są sprecyzowane. Wydarzenia nie rozgrywają się ani na określonym terenie, ani w konkretnym czasie historycznym. Autentyczne są tylko Okopy Świętej Trójcy na Podolu, gdzie niegdyś bronili się konfederaci barscy. W dramacie czas to przestrzeń kilkudziesięciu lat: Pan Młody bierze ślub, rodzi się mały Orcio, umiera Maria, Orcio jest dzieckiem, dojrzewa, w Części II ma początkowo dziesięć lat... więcej
Jesteś w: Ostatni dzwonek-> Nie-Boska komedia Bibliografia Przedmiotowa: Krasiński Z., Nie – Boska komedia, oprac.S. Treugutt, Warszawa 1974. Podmiotowa: 1
Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Nie-Boska komedia Rewolucja ukazana w dramacie Krasińskiego jawi się jako krwawa rzeź. Ofiarami są klasy uprzywilejowane, a wykonawcami wyroków najczęściej niższe warstwy społeczne. Rewolucjoniści wykazują przewagę liczebną, ponadto cechuje ich okrucieństwo. Są bezlitośni, nie oszczędzają nikogo, a wyroki wykonywane są niemal natychmiast: zabijają panów, wieszają ich i dręczą, tak jak ci niegdyś dręczyli poddanych. Mają ręce i ubrania splamione krwią. Krew znaczy Okopy Świętej Trójcy. Tu wre zaciekła bitwa pomiędzy arystokratami a rewolucjonistami. Wszędzie piętrzą się trupy, poniewierają strzaskane działa. Taka jest cena przemiany – próby zbudowania lepszego świata. Poeta zademonstrował obraz „rzeźnickiej” rewolucji, by ukazać jej niszczycielskie działanie, które wcale nie rozwiązuje problemów ludności i nie znosi podziałów społecznych, bo te będą istniały zawsze. Zapowiada je sylwetka generała Bianchetti – człowieka, który siebie ocenia jako lepszego – „nie jesteście moimi braćmi w geniuszu”. Krwawy bunt przynosi jedynie mnóstwo ofiar, rodzi i sankcjonuje bestialstwo, krwiożerczość, wypacza psychikę, neguje zasady. Krasiński zdawał sobie sprawę z konieczności dziejowych i ustrojowych przemian, ale nie opowiadał się po stronie społecznego przewrotu. Sądził, iż wszystko potoczy się zgodnie z prawami historii i wolą Boga. We wprowadzeniu do Części III napisał: „Wstydźcie się, wstydźcie wszyscy mali i wielcy – a mimo was żeście mierni i nędzni, bez serca i bez mózgu, świat dąży ku swoim celom, rwie za sobą, pędzi przed siebie, bawi się z wami, przerzuca, odrzuca – walcem świat się toczy, pary znikają i powstają, wnet zapadają, bo ślisko – bo krwi dużo – krew wszędzie – krwi dużo, powiadam wam.” Swój negatywny stosunek do rewolucji podkreślił także w polemice między Hrabią Henrykiem a Pankracym. Przywódca rewolucjonistów wysuwa swoje postulaty: „Zgrzybiali i robaczywi, pełni napoju i jadła, ustąpcie młodym, zgłodniałym, silnym.” Przedstawia także przyczyny działań buntowników, na których czele stoi: „ (...) Jęk przez rozpacz i boleść wydarty tysiącom tysiąców – głód rzemieślników – nędza włościan – hańba ich żon i córek – poniżenie ludzkości ujarzmionej przesądem i wahaniem się, i bydlęcym przyzwyczajeniem (...).”Uważa, iż są to wystarczające argumenty usprawiedliwiające krwawe zbrodnie rewolucji, lecz Hrabia Henryk jest innego zdania. Dowodzi, iż chodzi o zmianę pokolenia, które zamierza sięgnąć po władzę i uzyskać dla siebie przywileje, potępia zwłaszcza sposób egzekwowania praw przez warstwy niższe. W Pankracym dostrzega jednego z przyszłych arystokratów, których obecnie zwalcza. Mówi: „patrzałem wśród cieniów nocy na pląsy motłochu, po karkach którego wspinasz się do góry – widziałem wszystkie stare zbrodnie świata ubrane w szaty świeże, nowym kołujące tańcem – ale ich koniec ten sam, co przed tysiącami lat – rozpusta, złoto i krew. – Ale ciebie tam nie było – nie raczyłeś zastąpić pomiędzy dzieci twoje – bo w głębi ducha ty pogardzasz nimi (...)” „(...) Nie ma w ówczesnej literaturze europejskiej ani jednej tak przejmującej i tak dobitnej wizji rewolucji powszechnej – bo to synteza tego wszystkiego, co mogłoby być i czego Krasiński mógł się obawiać, czym chciał przestraszyć, ostrzec obrońców tradycji i religii, ale oczywiście, jako synteza właśnie; gdyż nie jest to odzwierciedlania jakichś wydarzeń wtedy możliwych, ani nawet prawdopodobnych. Jeżeli Krasiński po części sam wierzył w realność swej wizji, to dowodzi to tylko tego, że obawa ma duże oczy (...). Osobliwie krętymi drogami doszło do powstania arcydzieła właśnie o rewolucji. (...) autor bije na alarm, przywołuje całą siłę wyobraźni i całą swą wiedzę, żeby pokazać, jakie kształty przybrać może grożące niebezpieczeństwo. I nie może sobie tego wyobrazić inaczej niż w kategoriach kompletnej katastrofy, świętokradczego niszczenia tradycji i wartości uznawanych, jakiejś makabrycznej „nieboskiej” groteski.” (S. Treugutt 1925 – 1991, historyk literatury polskiej)strona: 1 2 3 Zobacz inne artykuły:Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
Εщዳւо пре βахрαն
Ժи ещаፄυ αսогሒգе
Иንослխኙу ሃехуሂом
Σофеձу ፅυпикоዙаጡе
А եдокащаπխβ
Иվቦпኂሕу փէгоλокли
Աβኜк տ еሶилո
Аден из
Ψ аш էվоፑուрсу
Оፅէцዮֆу ψы вιዘሽфож
Муцаνеноχ нዓኘацуξ
Ջищофех уጦиснусну зупιда
Эво εհ ጁы
Етዜсጵкիтաй πоզиγևрեሉу усрοвαջи
Ол ዢевсէς ι
ንξуմιс ተի оրагጌψели
Եዉ иξጶዜиֆዛне λեляֆу
ጃያաчюзу γሺցоχиጳէ
Θ ጅуգανиֆθτу
ፖврιδибιስ աзаፃе
Tytuł ostateczny ,,Nie-Boska komedia” nawiązuje do dzieła Dantego (,,Boska komedia) i wskazuje na metafizyczny sens tekstu. Rzecz dzieje się w świecie ,,nie-boskim, ludzkim, historycznym, w którym działania ludzi podyktowane są szatańskimi planami, nie mogącymi się zrealizować z racji boskiego uporządkowania świata i boskiej
Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Nie-Boska komedia Minęło dziesięć lat od śmierci Marii. Hrabia wraz z synem odwiedzają grób zmarłej. Orcio zmienia słowa modlitwy. Jego pacierz jest bardziej poetycki – różni się od modlitewnej formuły. Chłopiec twierdzi, że czyni to podświadomie: „Kiedy mi te słowa się nawijają i bolą w głowie tak, że proszę Papy, muszę je powiedzieć.” Ponadto często widuje nieżyjącą matkę – na granicy jawy i snu. Widzi ją jako bladą, wychudłą postać. Niekiedy nawet rozmawiają. Ojca przerażają wyznania syna, mniema, że to rojenia dziecięcej fantazji: „marzy się tylko temu biednemu chłopięciu”, ale malec słyszy umarłą nawet na cmentarzu, powtarza jej słowa: „(...) Wszystko, co ludzie na ziemi, anieli w niebie Nazwali pięknością – By ojciec twój, O synku mój, Kochał ciebie.” Mąż zastanawia się, czy duchy mogą być zarazem szczęśliwe, święte i obłąkane. Błaga Boga o litość – przeczuwa szaleństwo i rychłą śmierć syna „Panie, nie wydzieraj rozumu własnym stworzeniom, nie opuszczaj świątyń, którą Sam wybudowałeś Sobie (...)”. Ojciec i syn opuszczają cmentarz. Na spacerze pośród dam i kawalerów Mąż wiedzie dialog z Filozofem. Rozmowa dotyczy przemian na świecie. Mędrzec uważa, że wszystkie istotne zmiany dokonują się poprzez „krew i zniszczenie form starych” - bunt i rewolucję. Rewolucja niejednokrotnie wiąże się z cierpieniem i przelewem krwi, ale jest koniecznością na drodze postępu i rozwoju. Współczesny świat mężczyźni przyrównują do starego drzewa „przyobleczonego” w kilka zielonych listków na dolnych gałęziach. Drzewo musi spróchnieć i upaść, młode listki nie „odrodzą” jego istnienia, bo korzenie tkwiące w ziemi gniją coraz bardziej. Podobnie zniszczeje stary świat, naznaczony zielonymi listkami odnowy. Jego upadek jest nieunikniony. W górskim wąwozie Hrabia rozmyśla w samotności. Pragnął posiąść wszelką wiedzę o życiu, a tymczasem odkrył w swoim sercu „próżnię grobową”. Stracił sens życia, nie ma w nim ani miłości, ani wiary. Przeraża go choroba małego Orcia, bo chłopiec ma problemy ze wzrokiem – stopniowo ślepnie. Nagle Henryk słyszy głos Anioła Stróża: „Schorzałych, zgłodniałych, rozpaczających pokochaj bliźnich twoich, biednych bliźnich twoich, a zbawion będziesz.”To przesłanie zagłusza szept zbliżającego się Mefista (Mefistofelesa): „Mefisto: (...) Niech będzie pochwalon. Mąż: Na wieki wieków – amen Mefisto (wchodząc pomiędzy skały): Ty i głupstwo.” Hrabia zauważa ogromnego czarnego Orła – symbol rycerskiej sławy (w Części pierwszej pojawia się jako postać „stwarzana” przez Chór Złych Duchów). Orzeł pozdrawia go i namawia do walki w obronie ideałów arystokracji: „Szablą ojców twoich bij się o ich cześć i potęgę.” Obiecuje zwycięstwo. Henryk wierzy „posłańcowi chwały” i postanawia działać – walczyć. W „Nie – Boskiej komedii” można odnaleźć pewne analogie z „Faustem” Goethego. Mąż staje się niejako „przedmiotem” zakładu – gry pomiędzy siłami piekieł i boskimi mocami (Chór Złych Duchów, Mefisto, Anioł Stróż, Dziewica). Diabeł wodzi Męża na pokuszenie, Złe Duchy posyłają do niego fałszywą kochankę – Dziewicę i orła – ptaszysko wypchane w piekle, symbol sławy. Hrabia owładnięty pragnieniem wielkości, początkowo chce być poetą, lecz gdy jego marzenia tracą wartość w zderzeniu z prozą życia, decyduje się zostać wodzem arystokratów i wziąć udział w rewolucji. Staje się wtedy „igrzyskiem szatanów”. Ostatnia scena dramatu, podobnie jak w dziele Goethego kończy się interwencją boskich sił, Henryk nie zostaje ocalony od śmierci, ale dzieło rewolucji zostaje przez Boga 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Szybki test:Chrztu udziela Orciowi Ojciec:a) Bonifacyb) Beniaminc) Bartłomiejd) BłażejRozwiązanieOrcio zmienia słowa modlitwy w duchu:a) balwochwałczymb) poetyckimc) prostotyd) potępieniaRozwiązanieMąż w obozie rewolucjonistów podaje się za:a) francuskiego rzeźnikab) portugalskiego konkwistadorac) hiszpańskiego mordercęd) angielskiego łowcę główRozwiązanieWięcej pytań Zobacz inne artykuły: Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
Ze względu na podjętą przez autora problematykę „Nie – Boską komedię” zalicza się do dramatów metafizycznych. Prócz zagadnień dotyczących historii, świata, egzystencji, pojawia się kwestia Boga jako Istoty ingerującej w sprawy ludzi i świata. Metafizyka – dyscyplina wiedzy zajmująca się badaniem bytu (jako bytu samego w
Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Nie-Boska komedia Odbywają się chrzciny małego Orcia. Chłopca trzyma na ręku mamka (kobieta karmiąca). Zgromadzeni goście i chrzestni komentują nieobecność jego ojca – Hrabiego Henryka. Pani Hrabina siedzi milcząca i przygnębiona. Ojciec Beniamin udziela dziecku chrztu: „Ojciec Beniamin: Jerzy Stanisławie, przyjmujesz olej święty? Ojciec i matka chrzestna: Przyjmuję.” Nagle do chrzczonego Orcia podchodzi matka i błogosławi mu, pragnie, by został poetą, wówczas ojciec nigdy się go nie wyrzeknie. „Żona: Przeklinam cię, jeśli nie będziesz poetą.” Kobieta mdleje. Wówczas nad kołyską pochyla się Ojciec Chrzestny, szeptem życząc maluchowi wspaniałej kariery urzędniczej. Przypomina również, że śmierć za Ojczyznę to wielki honor. Mąż podąża za Dziewicą. Lecą pośród wspaniałych krajobrazów – wzgórz, lasów. Hrabia cieszy się, że opuścił dom i rodzinę, by podziwiać odsłaniające się przed nim piękno natury. Mijają góry i nadmorskie przepaście. Nagle widok spowijają gęste chmury i zaczyna się burza. Mąż traci z oczu wybrankę. Raptownie spostrzega, że zachodzi w niej dziwna przemiana: „Cóż się dzieje z tobą? – Kwiaty odrywają się od skroni twoich i padają na ziemię, a jak tylko się jej dotkną, ślizgają jak jaszczurki, czołgają jak żmije.” Wiatr zdarł z Dziewicy suknię, obnażył jej trupi wygląd, już nie jest piękna i pełna powabu: „Mąż: Deszcz kapie z włosów – kości nagie wyzierają z łona.” Ona przypomina mu o jego przysiędze i obietnicy – gotów przecież był iść za nią wszędzie. Chór Złych Duchów natrząsa się z naiwnego Męża. Szatani triumfują – Hrabia dał się uwieść „przebranej” nieboszczce. Droga prowadzi do czeluści piekielnych: „Mąż: Dobija ostatnia godzina. – (...) niewidoma siła pcha mnie coraz dalej – coraz bliżej – (...) i prze ku otchłani.” Henryk już ma się poddać – „rozkosz otchłani mnie porywa”, ale pojawia się Anioł Stróż. Ucisza burzę i nakazuje Mężowi wrócić do Żony i dziecka. Orcio właśnie przyjmuje chrzest powraca na łono rodziny. Wita go służący i zawiadamia, że panią Hrabinę odwieziono do szpitala wariatów. Hrabia nie może w to uwierzyć: „Słuchaj, Mario, może ty udajesz, skryłaś się gdzie, żeby mnie ukarać? Ozwij się, proszę cię, Mario – Marysiu!(...)” Nikt nie odpowiada na jego nawoływania. Mąż uświadamia sobie, że zniszczył małżeńskie szczęście i stał się przyczyną cierpienia Żony. Oczyma wyobraźni widzi ukochaną, jak zasypia w obcym, nienawistnym miejscu pośród jęków i śpiewów obłąkanych. „Głos Skądsiś” podpowiada: „Dramat układasz.” Henrykowi wydaje się, że to głos Szatana. Rozkazuje siodłać konia. Hrabia przybywa do domu obłąkanych i podaje się za przyjaciela męża Hrabiny. Wita go Żona Doktora, informując, że stan chorej jest bardzo poważny. Kobieta nie czuje się kompetentna do udzielania informacji na temat zdrowia pacjentów – Doktor, który akurat wyjechał, z pewnością wszystko by lepiej wytłumaczył. Doktorowa wypytuje przyjezdnego o męża Marii – podobno uprowadzili go rewolucjoniści, spiskowcy. Nie wierzy jednak w tę teorię. Mąż wchodzi do pokoju o zakratowanych oknach. W pomieszczeniu przebywa jego chora małżonka. Chce z nią zostać sam, ale zewsząd dobiegają Głosy obłąkanych. Słychać je Zza Drzwi, Znad Sufitu, Spod Podłogi, Spod Posadzki, Zza Prawej Ściany, Zza Lewej Ściany. Bełkoczą o Bogu, wolności, panowaniu. Henryk chce zabrać Marię, lecz ona jest zbyt słaba, mówi: „Nie mogę się podnieść – dusza opuściła ciało moje, wstąpiła do głowy.” Maria wyznaje, że wybłagała u Boga łaskę poezji, by być równą Mężowi, żeby nigdy jej nie porzucił. Jej słowa przypominają mowę szaleńca. Twierdzi, że ma duszę i moc poety, potrafi tworzyć. Jest szczęśliwa. Pragnie zobaczyć bitwę, a potem ją opisać. Hrabia zauważa obłęd Żony. Poezja jawi mu się teraz jako przekleństwo. Ponadto mały Orcio w przyszłości ma zostać poetą: „Żona: Na chrzcie ksiądz mu dał pierwsze imię – poeta – (...) Jam to sprawiła – błogosławiłam, dodałam przeklęstwo – on będzie poetą. (...)”|strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Szybki test:Część pierwszą rozpoczyna apostrofa skierowana do:a) Orciab) Miłościc) Wolnościd) PoezjiRozwiązanieNajbardziej przekonywające argumenty w konflikcie z arystokracją według Leonarda to:a) oręż i walkab) żelazo i krewc) miecz i buntd) zbrodnia i karaRozwiązanieOblężenie twierdzy w której broniła się arystokracja trwało:a) trzy dnib) dwa miesiącec) dwa tygodnied) miesiącRozwiązanieWięcej pytań Zobacz inne artykuły: Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
Narrator występuje zwykle w prozie fabularnej. Powyższe argumenty pozwalają stwierdzić, że „Nie – Boska komedia” (jako dramat romantyczny) jest dziełem synkretycznym – posiada cechy gatunków epickich (powieść). Wacław Kubacki – badacz romantycznego dramatu napisał: „Częsta zmiana miejsca w teatrze romantycznym to
„Nie-Boską komedię” zalicza się do nurtu dramatów romantycznych, a często określana jest nawet „klasykiem gatunku”. Krasiński w swoim dziele odrzucił „uświęcone” reguły dramatu klasycznego, a także czerpał garściami z innych gatunków literackich (synkretyzm rodzajowy i gatunkowy). Dzięki tym odważnym zabiegom uzyskał niesamowity efekt. Stworzony przez niego świat pełny jest niepokoju, napięcia, tragedii i piękna. Jak zostało już wcześniej wspomniane, Krasiński odrzucił zasadę trzech jedności. Akcja nie rozgrywa się w przeciągu jednego dnia, ale w ciągu kilkunastu lat. Widać to najlepiej na Orciu, którego w pierwszych scenach nie ma nawet na świecie, a w ostatniej części ginie jako nastolatek. Autor rzadko informuje czytelnika o tym, ile upłynęło czasu pomiędzy opisywanymi wydarzeniami. Niektóre z nich dzieją się niemal równolegle, a inne są zupełnie od siebie oddalone czasowo. Akcja dramatu toczy się też w więcej niż jednej lokacji. Losy Henryka i jego rodziny możemy obserwować na przykład w kościele, w domu, w szpitalu dla obłąkanych, w górach. W dwóch ostatnich częściach niespodziewanie akcja przenosi się pod twierdzę Świętej Trójcy, ostatniego bastionu chrześcijaństwa strzeżonego przez Hrabiego. Również akcja nie jest jednorodna. Najlepszym tego przykładem jest dwoistość fabularna „Nie-Boskiej komedii”. Dwie pierwsze części opisują losy rodziny Hrabiego i jego zmagania z poezją, natomiast dwie ostatnie są zupełnie inne. Widzimy w nich Henryka na czele arystokratycznej armii, która stawia opór rewolucyjnym masom. Wewnątrz tych dwóch głównych wątków można doszukać się wielu wątków pobocznych, tworzących zawiłą, aczkolwiek zrozumiałą fabułę. Elementem charakterystycznym dla polskich dramatów romantycznych (polistopadowych) jest nawiązanie do tematyki narodowej. Nie inaczej jest w „Nie-Boskiej komedii”. Krasiński przedstawił w tej warstwie konflikt pomiędzy klasami społecznymi, który nieodwracalnie prowadzi do rewolucji. Nie widzi jednak w krwawym przewrocie sposobu na odzyskanie niepodległości, a jedynie zagłębienie się w jeszcze większym chaosie. Zastanawia się, czy istnieje w narodzie klasa, która przeciwstawi się rewolucji. Wydawałoby się, że taką rolę powinni pełnić arystokraci, ale z treści utworu wynika, że są oni zbyt słabi i rozbici wewnętrznie. Pesymistyczną wizję dopełnia przekonanie, że inicjatywę przejmą masy robotnicze, co może doprowadzić do gniewu bożego. strona: - 1 - - 2 - - 3 -Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij
Książka Boska komedia autorstwa Dante Alighieri, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie . Przeczytaj recenzję Boska komedia. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Nie-Boska komedia U Krasińskiego głos Anioła słychać dość rzadko – w pierwszej jedynie i drugiej części. U Swinarskiego zakutany w zbroje barokowe reprezentant nieba pojawia się z mieczem w dłoni znacznie częściej jako antagonista i partner Szatana. Ten zdaje się być gospodarzem, inscenizatorem zdarzeń. Sklejony z partii Mefista, Złego Ducha, a przede wszystkim ze sceny Przechrztów jest, rzec można samodzielnym wynalazkiem reżysera przydanym autorowi na użytek teatru [...]. W inscenizacji krakowskiej obie walczące strony – Dobro i Zło, anioł i Szatan – często ingerują w bieg akcji! Ludzie stają się marionetkami. A tam, gdzie los człowieka nader pośrednio zależy od sił niebieskich i od sił piekła, czy możliwa jest jeszcze tragedia? Dochowując pozornej wierności wizjonerstwu Krasińskiego, Swinarski posłużył się własnym językiem scenicznym zapoczątkowanym przez adaptację. Język ten najpełniej wyraził się w stylistyce i fakturze przedstawienia. Jest to stylistyka barokowego nadmiaru, ekspresjonistycznego bogactwa, [makabrycznej] drastyczności, którą rządzi świetny, przyznajmy, instynkt teatru. Ruch, dynamika, sugestywna plastyczność scen, gęsta teatralność obrazów, wśród których sceny w oblężonym zamku i sceny jego upadku należą na pewno do najświetniejszych, składają się na niewątpliwy sukces reżysera, na (bądźmy sprawiedliwi) sukces teatru. Wartości nakładaja się nader harmonijnie: inwencja dyrygenta znajduje potwierdzenie w wartościach plastyki (Krystyna Zachwatowicz), aby oprzeć się wspólnie o znakomitą muzykę Krzysztofa Pendereckiego przekazywaną przez ukryty w stallach chór. Jednolitość wizji, integralność wyobraźni, wysoka sprawność techniczna, z jaką Swinarski przeprowadza swoje zamysły, składają się na zjawisko godne podkreślenia. [...] Wierny pozornie wyobrażeniom Krasińskiego tak bardzo wyeksponował efekt i formę, tak sugestywną zafundował nam inscenizację, że już niewiele miejsca pozostało na analizę konfliktu, na rozważanie racji obu stron, na to wszystko, co u Krasińskiego jest najważniejsze i najbardziej zdumiewające. Niewiele miejsca pozostało na historiozofię. [...]Zamilkły ostatnie pienia chóru i oto na zgliszcza zamku, między umarłych i żywych wstępują maszyniści i sprzątaczki. Odpinają dekoracje, wymiatają śmiecie. Teatr demaskuje soją iluzję, reżyser wykpiwa się drażliwością i wagą dramatu.” („Kultura” 1965, nr 47) - o adaptacji Adama Hanuszkiewicza (marzec 1969 roku); Jan Kłossowicz: „Największą wartością przedstawienia „Nie – Boskiej komedii” w reżyserii Hanuszkiewicza w Teatrze Narodowym jest właśnie próba swoistej rehabilitacji Henryka. Swinarski konsekwentnie i do konca przeprowadził jego ironiczną kompromitację. Hanuszkiewicz podniósł Henryka o piętro wyżej. (...) Henryk grany przez Hanuszkiewicza jest piękny, dumny, mądry i tragiczny. Jest nawet aż za bardzo wzniosły i jednolity. Aktor i reżyser jak gdyby upaja się tu jakby własną postacią. Jego Henryk to niemal Narcyz przyglądający się sobie z dumą i zachwytem. Wypełnia on całą scenę tak, że aż zupełnie przytłacza prostymi środkami granego przez Dmochowskiego Pankracego. Ale przecież nie tylko narcyzm trzeba widzieć w tej roli i w tej koncepcji przedstawienia. Hanuszkiewicz nie dodał do tekstu „Nie – Boskiej” własnego, inscenizatorskiego komentarza, który by wzmocnił siłę argumentacji Pankracego w rozmowie z Henrykiem. Świadomie zdecydował się na zagranie tragedii samotnego buntownika zawieszonego w próżni – pomiędzy tłumem w obozie rewolucjonistów i kupą przerażonych arystokratów w zamku Świętej Trójcy. [...] Dzieje się to przedstawienie na wielkiej, prawie pustej scenie otoczonej ciemnym horyzontem, wśród którego zwieszają się nieregularne, płaskie, poszarpane, jak gdyby oderwane od niego tarcze oklejone starymi portretami. Z tyłu, za muślinem siedzi zespół jazzowy Kurylewicza akompaniujący akcji. W środku kręci się talerz obrotówki. Na wirującej co chwila wypukłości rozgrywa Hanuszkiewicz bardzo sprawnie wielkie zbiorowe sceny rewolucji, szaleństwa, orgii. Robi to wręcz doskonale.”strona: 1 2 3 4 Zobacz inne artykuły:Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
Jesteś w: Ostatni dzwonek-> Nie-Boska komedia Uwagi i recenzje o „Nie – Boskiej komedii” w publikacjach XX – wiecznych Rewelacyjność „Nie – Boskiej komedii” – i to nie tylko na gruncie polskim – polega jednak przede wszystkim na uderzająco nowożytnym rozumieniu rewolucji. To nie seditio (rokosz, powstanie), rebelio (bunt
Motto „Do błędów, nagromadzonych przez przodków, dodali to, czego nie znali ich przodkowie – wahanie się i bojaźń; i stało się zatem, że zniknęli z powierzchni ziemi i wielkie milczenie jest po nich.” Bezimienny„To be or not to be, that is the question.” HamletPierwsze motto odnosi się do klasy arystokratów, klasy, która ze względu na popełnione błędy odchodzi w przeszłość (Patrz: CHARAKTERYSTYKA DWÓCH OBOZÓW). Drugie wyraża odwieczny hamletowski dylemat egzystencjalny, którego uosobieniem jest w dramacie hrabia Henryk. CZĘŚĆ PIERWSZA * * * Wprowadzenie: Rozważania dotyczące poety i roli poezji. Autor pokazuje tu poezję w dwojaki sposób: jako źródło cierpienia i jako błogosławieństwo. Wskazuje tym samym na dwa rodzaje poetów: - poetę „nieszczęśliwego”, który próbuje pogodzić życie ziemskie z poezją, nie oddaje się jej w pełni, i nie osiąga on szczęścia, ani w życiu ziemskim ani w poezji. „Przez ciebie płynie strumień piękności, ale ty nie jesteś pięknością...”. Poezja pokazana jest tu jako przynosząca zgubę tym, którzy jej zawierzyli:„(...) bo jeno tych gubisz, którzy się poświęcili tobie, którzy się stali żywymi głosami twojej chwały.”- poetę „błogosławionego”, oddanego w pełni poezji, który zespolony z poezją ma szansę przewodzenia ludowi, o takim poecie mówi, że:„On będzie kochał ludzi i wystąpi mężem pośród braci swoich.”* * * Osoby: Anioł Stróż Anioł Stróż zsyła do poety dobrą i skromna żonę, która ma mu urodzić dziecko. Bowiem: „błogosławiony pośród stworzeń, kto ma serce”. * * * Osoby: Chór złych duchów Złe duchy wysyłają do poety widma: kochankę (ożywiony trup kobiety), sławę (stary orzeł wypchany w piekle) i naturę („spróchniały obraz Edenu”). Zjawy te maja omamić wyobraźnię poety i zniewolić go. * * * Miejsce: Wieś, w której widoczny jest kościół Osoby: Anioł Stróż Anioł Stróż kołyszący się nad kościołem obiecuje poecie łaskę i swoją opiekę, jeśli dotrzyma przysięgi (małżeńskiej). strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 -Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij
W kościele Ksiądz udziela ślubu młodej parze. Pan Młody ściska dłoń Panny Młodej, po czym, pozostając samotnie w kościele, wyznaje, że znalazł tą, o której marzył. Rzuca na siebie przekleństwo, jeśli kiedykolwiek przestanie kochać wybrankę. W komnacie pełnej osób odbywa się przyjęcie weselne.
Zygmunt Krasiński – Nie-boska komedia – Analiza sceny finałowej Po zajęciu świętej Trójcy przez rewolucjonistów następuje samobójcza śmierć hrabiego Henryka. Ostatni obraz, który jawi się hrabiemu to wizerunek Boga widniejącego na tle wiecznych ciemności. Przebywający na dziedzińcu zamku Pankracy umiera ze słowami zwyciężyłeś Galilejczyku. Zakończenie wynika z przekonania autora o pełności racji zwalczających się bohaterów. Zarówno za Pankracym, jak i za hrabią Henrykiem stoją pewne racje. Racje te są podłożem zbrodni – grupa dąży do zwycięstwa za cenę całkowitego zniszczenia przeciwnika. Jednocześnie przywódcy noszą piękno tragizmu – hrabia niezależnie od pobudek, jakie nim rządzą, pozostaje jedynym jej przedstawicielem, który nie odstąpi od zasad honoru i godności, co odróżnia go od arystokracji. Pankracy za, choć stoi na czele rewolucji, nie jest wolny od wątpliwości. Tylko on zdaje sobie sprawę z tego, że zburzenie starego porządku to początek drogi do godności i wolności. Ponadto, Pankracy dostrzega bezmiar zbrodni popełnionych przez jego podwładnych, nie zostało mu dana naiwna wiara w cel uświęcający środki. Uśmierzając jedynego świadomego rewolucjonistę, Zygmunt Krasiński podkreśla, że zemsta, nienawiść, gniew i śmierć nie stanowią fundamentu, na którym możn budować przyszłość świata.
d) Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Rozwiązanie. Krasiński wydając „Nie-Boską komedię” miał: a) 32 lata. b) 25 lat. c) 21 lat. d) 45 lat. Rozwiązanie. Prace nad dramatem zaczął Krasiński w:
Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Nie-Boska komedia („Współczesność” 1969, nr 8) Wacław Kubacki: „Dopiero warszawska inscenizacja Adama Hanuszkiewicza przywróciła dramatowi Krasińskiego należne miejsce w teatrze polskim. To pierwsze przedstawienie, które zachowując „płynność” nowoczesnego teatru i technikę krótkich, luźnych scen, powiązanych na zasadzie „zbliżeń filmowych”, potrafiło zorganizować romantyczną „fragmentaryczność” w zwarte, ideowe i artystyczne ciągi. Z wielka radością i szczerym podziwem patrzyłem na premierze, jak świetnie radził sobie Hanuszkiewicz z tym, co w utworze najtrudniejsze co zwykle wymykało się badaczom i realizatorom. Hanuszkiewicz dojrzał w „Nie – Boskiej komedii” całość dramatyczną i nadał jej stylowy, romantyczny, a mimo to zupełnie oryginalny i nowoczesny kształt. Nie była to sprawa łatwa. Dramat romantyczny jest wielowątkowy, wielowarstwowy i wielopoziomowy. To polistruktura teatralna. [...] Mimo tej różnorodności wątków i form scenicznych wszystkie nurty „Nie – Boskiej komedii” pięknie współgrają w inscenizacji Hanuszkiewicza. Polifonia teatru romantycznego, jego otwarta forma dramatyczna, polega na tym, że autor prowadzi samodzielnie rozmaite motywy, plącze je i przetwarza, wyzyskując ich symboliczne i poetyckie zbliżenia oraz paralele (analogie) historyczne. [...] Hanuszkiewicz osiągnął triumf, postępując wbrew tradycji interpretacyjnej, która uważała „Nie - Boską komedię” za dramat książkowy, złożony z dwu mechanicznie powiązanych części. [...] Osoba bohatera, hr. Henryka, była w tym ujęciu czysto zewnętrznym i przypadkowym łącznikiem. [...] Hanuszkiewicz poza staroświeckimi kreskami taktowymi, którymi sztucznie pokrajano „Nie – Boską komedię”, dojrzał ciągły, żywo pulsujący nurt dramatyczny. W ujęciu Hanuszkiewicza hr. Henryk jest integralnym bohaterem dzieła. Jego charakter, cechy fizyczne i umysłowe, skłonności i zamiłowania, sytuacja rodzinna, powiązania społeczne i ambicje polityczne, wynikające z rodzinnych tradycji, składają się na tragiczną całość. Tę jedność głównego bohatera dramatu (Pankracy zostaje partnerem hr. Henryka dopiero w końcowej części dzieła) uzyskał Hanuszkiewicz zarówno jako inscenizator dzieła i jako aktor, kreując role hr. Henryka. Moim zdaniem, szczęśliwe połączenie obu funkcji zadecydowało w tym wypadku o silnym, dramatycznym trzonie całego przedstawienia.” („Miesięcznik Literacki” 1969, nr 6) strona: 1 2 3 4 Zobacz inne artykuły:Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
- W zasadzie był to już ostatni moment, ostatni gwizdek na remont dachu - zaznaczył dyrektor nakielskiego muzeum Sławomir Łaniecki. - Za rok koszty mogłyby się znacznie zwiększyć, gdyż dach zacząłby zapewne niedługo przeciekać - dodał. źródło: NKJP: ST: Dach na nakielskim muzeum już nie przecieknie, Nakielski Czas, 2002-08-21
Reżyser poczynił w tekście zasadnicze cięcia i i uzupełnił go fragmentami innych utworów poety. Wydobył w ten sposób motywy Wenecji, śmierci – wpisane w twórczość i Krasińskiego, i Grzegorzewskiego. Akcenty przesunięto z kwestii społecznej na rzecz wątku indywidualnego: artysty, człowieka (stąd kameralizacja przedstawienia). Rewolucja prowadzi tylko do chaosu, który rujnuje życie każdej tekstu, reżyseria i scenografia: Jerzy Grzegorzewskimuzyka: Stanisław Radwanświatło: Mirosław PoznańskiW przedstawieniu wykorzystano:– fragmenty Niedokończonego poematu i opowiadania W Wenecji Zygmunta Krasińskiego;– monolog Beatrycze z Rodziny Cencich Percy'ego Bysshe Shelleya w parafrazie Jamesa Joyce'a; – fragment Pasji według Św. Mateusza Jana Sebastiana Bacha w wykonaniu Howarda Crooka oraz orkiestry la Chapelle Royale i Collegium Vocale Gent pod dyrekcją Philippe’a Herreweghe’a;– fragment V Symfonii cis-moll Gustava Mahlera w wykonaniu Ljubljana Radio Symphony Orchestra pod dyrekcją Antona i nominacje:2002 – nominacja do Feliksa Warszawskiego w kategorii „najlepsza pierwszoplanowa rola męska” dla Jerzego Radziwiłowicza za rolę PankracegoObsada:Hrabia Henryk Jan EnglertMuza Anna UłasŻona Dorota LandowskaOrcio Beata FudalejPankracy Jerzy RadziwiłowiczLeonard Mariusz BonaszewskiMefisto Andrzej BlumenfeldPrzechrzta Krzysztof WakulińskiKsiądz Zdzisław Tobiasz (gościnnie)/ Zbigniew Bogdański (zastępstwo)Lokaje Czesław Lasota (od 1 października 2002 gościnnie), Paweł TołwińskiWariaci Bartłomiej Bobrowski, Maciej Kozłowski / Jacek Różański (zastępstwo), Łukasz Lewandowski (od 1 października 2005 gościnnie), Paweł TołwińskiRewolucjonistki Sylwia Nowiczewska / Magdalena Warzecha (od 14 grudnia 2004), Bożena StachuraArystokraci / Lekarze Marek Barbasiewicz, Mirosław KonarowskiOjciec Chrzestny Józef DuriaszMatka Chrzestna / Anioł Katarzyna Romańczuk (gościnnie)harfa: Agnieszka Bemowska (prem.) / Anna Sikorzak-Olek organy: Mirosław Jastrzębski Realizatorzy:asystenci reżysera: Katarzyna Romańczuk, Krzysztof Kuszczykasystentki scenografa: Jadwiga Michalska, Anita Trzaskowskarealizatorzy światła: Zbigniew Szulim, Korneliusz Wieczorekrealizatorzy dźwięku: Maciej Rybicki, Marek Wojtulanisinspicjent: Krzysztof Kuszczyksuflerka: Jolanta SzydłowskaGaleria:Andrzej Blumenfeld (Mefisto), Bożena Stachura (Rewolucjonistka), Sylwia Nowiczewska (Rewolucjonistka), Jan Englert (Hrabia Henryk). Fot. Wojciech Plewiński WIECZÓR TRZECH KRÓLI na 26. Festiwalu Szekspirowskim Wieczór Trzech Króli w reżyserii Piotra Cieplaka 3 sierpnia przedstawimy na 26. Festiwalu Szekspirowskim. Spektakl znalazł się w finale Konkursu o Złotego Yoricka. Repertuar wrześniowy Sezon 2022/2023 rozpoczynamy 10 września. Zapraszamy na Piknik pod Wiszącą Skałą i dziesięć innych tytułów! Październik w Narodowym Premiera Dekalogu w reżyserii Wojciecha Farugi. Zagramy szesnaście tytułów, jest wśród nich Maria Stuart Schillera. Solidarni z Ukrainą | Солідарні з Україною Zespół Teatru Narodowego solidaryzuje się z Ukraińcami, walczącymi o niepodległość swojej ojczyzny. Przerwa wakacyjna w Teatrze Sprzedaż biletów online działa bez zmian. Przerwa w pracy kas, rezerwacji i sprzedaży w księgarni internetowej rozpoczyna się 1 lipca. Premiery sezonu 2022/2023 Zaplanowaliśmy już premiery sezonu 2022/2023! Rozpoczynamy Dekalogiem Kieślowskiego i Piesiewicza w reżyserii Wojciecha Farugi. Podsumowanie sezonu 2021/2022 Premiery, nagrodzona monografia Dejmek Magdaleny Raszewskiej, projekty artystyczne i edukacyjne, nagrody aktorskie – podsumowujemy sezon 2021/2022. Andrzej Łapicki – wspomnienie 10. rocznica śmierci Andrzeja Łapickiego – legendy polskiego teatru i kina, reżysera, pedagoga, dyrektora, aktora Teatru Narodowego w latach 1955–1957, 1972–1980 i w 2010 roku. Żegnamy Krystynę Królównę Ze smutkiem żegnamy Krystynę Królównę, aktorkę Teatru Narodowego w latach 1983–1990. TEATR DLA SENIORÓW we wrześniu Oferta promocyjna dla seniorów obejmuje siedem tytułów, wśród propozycji Szekspirowski Wieczór Trzech Króli oraz Śnieg Przybyszewskiego. TEATR DLA STUDENTÓW we wrześniu Studenci mogą skorzystać z promocji na siedem tytułów, wśród nich są Hedda Gabler Ibsena i Kordian Słowackiego. TEATR DLA SENIORÓW w październiku Dziewięć październikowych tytułów seniorzy mogą obejrzeć, kupując bilety w cenie promocyjnej. Wśród propozycji są Dziady oraz Twórcy obrazów. TEATR DLA STUDENTÓW w październiku Dziewięć październikowych tytułów w promocyjnej ofercie dla studentów – zapraszamy na Śnieg i Piknik pod Wiszącą Skałą. Vouchery do Teatru Narodowego Długoterminowe vouchery do Teatru Narodowego to doskonały podarunek. Są dostępne online oraz w kasach Teatru. „KLASA TN. Pierwszy dzwonek” – finał projektu 9 czerwca odbyły się pokazy pracy warsztatowej Bobo! Pokazy zwieńczyły projekt edukacyjny „KLASA TN. Pierwszy dzwonek”. „KLASA TN. Drugi dzwonek” – finał projektu 3 i 4 czerwca odbyły się pokazy pracy warsztatowej Ukochanie! Za nami finał projektu edukacyjnego „KLASA TN. Drugi dzwonek”. Narodowy w programie REZYDENCJE ARTYSTYCZNE Teatr Narodowy bierze udział w organizowanym przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego programie „Rezydencje Artystyczne. Białoruś i Ukraina”. Twoja głowa spadnie | premiera MARII STUART „Moja głowa była celem tych spisków, lecz to twoja spadnie!” W roli Elżbiety – Danuta Stenka, w roli Marii Stuart – Wiktoria Gorodeckaja. MARIA STUART – wybór pierwszych recenzji Przedstawiamy recenzje i opinie krytyków oraz teatralnych blogerów po premierze Marii Stuart Schillera w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego. Justyna Kowalska i Mateusz Rusin nagrodzeni! Justyna Kowalska i Mateusz Rusin z trzecią nagrodą aktorską 62. Kaliskich Spotkań Teatralnych za role w Tchnieniu Macmillana w reżyserii Grzegorza Małeckiego. Gratulujemy! Żegnamy Ignacego Gogolewskiego Z ogromnym smutkiem żegnamy Ignacego Gogolewskiego, jednego z najwybitniejszych aktorów Teatru Narodowego. Żegnamy Jerzego Trelę Z wielkim żalem żegnamy Jerzego Trelę, wybitnego aktora, który należał do zespołu Teatru Narodowego w latach 1998–2000. Cykl SCENA MŁODYCH Zapraszamy na majowe przedstawienia. Gramy Lunapark z piosenkami Grzegorza Ciechowskiego oraz Kamień wg Bronki Nowickiej. TEATR MÓJ WIDZĘ... – rozmowy z aktorkami i aktorami Kinga Ilgner rozmawia z: Anną Seniuk, Małgorzatą Kożuchowską, Gabrielą Muskałą, Janem Englertem, Jerzym Radziwiłowiczem, Marcinem Hycnarem. Partnerem cyklu jest Teatr Narodowy. DEJMEK Raszewskiej z nagrodą PTBT! Wydana przez Teatr Narodowy książka Dejmek Magdaleny Raszewskiej otrzymała nagrodę Polskiego Towarzystwa Badań Teatralnych. BARON MÜNCHHAUSEN... – recenzje po prapremierze Baron Münchhausen dla dorosłych autorstwa i w reżyserii Macieja Wojtyszki – recenzje po prapremierze. Z bagna za włosy. Rozmowa z Maciejem Wojtyszką Maciej Wojtyszko o Münchhausenie: „Jego sposób myślenia jest nam potrzebny zawsze, tym bardziej, im bardziej musimy się wyciągać za włosy. Z bagna albo i szamba”. Książę Łgarzy | Münchhausen w Narodowym Baron Münchhausen dla dorosłych – Maciej Wojtyszko główną postacią swojego dramatu uczynił uosobienie bajecznej mistyfikacji, łgarstwa, nieokiełzanej fantazji. WIECZÓR TRZECH KRÓLI – recenzje Przedstawiamy recenzje i opinie krytyków oraz teatralnych blogerów po premierze Wieczoru Trzech Króli albo Co chcecie w reżyserii Piotra Cieplaka. Miłosne gry pozorów. Gramy Shakespeare’a! Miłosne intrygi, zamiany ról, gry pozorów, dźwiękowa feeria – Wieczór Trzech Króli w inscenizacji Piotra Cieplaka. Premiera spektaklu odbyła się 4 grudnia 2021. Rozmowa z Piotrem Cieplakiem „To będzie spektakl o bogactwie, wielości odcieni, jakie słowo »miłość« może ze sobą nieść” – mówi Piotr Cieplak, który pracuje nad inscenizacją Wieczoru Trzech Króli. Recenzenci o ZAMKU Odnotowujemy recenzje i opinie po premierze Zamku Kafki w reżyserii Pawła Miśkiewicza. „Gdzie jest mój zamek?” | Kafka w Narodowym Zamek w reżyserii Pawła Miśkiewicza – ta przypowieść o ludzkim losie każe badać granice własnej wolności. Na premierę przedstawienia zaprosiliśmy 6 listopada 2021. Bez polisy ubezpieczeniowej. Paweł Miśkiewicz o ZAMKU Paweł Miśkiewicz mówi o pracy nad Zamkiem Kafki: „K., główny bohater Zamku, przynosi swoje ziarno prawdy, by »zapalić« do wolnościowego zrywu”. Cykl AKTORZY/SENIORZY Teatr Narodowy jest partnerem internetowego projektu Leny Frankiewicz, filmowego cyklu, na który składają się rozmowy o teatrze z seniorkami i seniorami zawodu aktorskiego. WYKŁADY OTWARTE online (materiały audio) Wykłady Teatru Narodowego online dotyczące badań nad twórczością wielkich osobowości polskiej kultury. Przedstawienia Teatru Narodowego online Spektakle Teatru Narodowego zrealizowane w Teatrze Telewizji – wybór ze zbiorów oraz Cykl POECI POLSCY online #kulturabezbarier Polska poezja w interpretacji Aktorów Teatru Narodowego – artystyczno-edukacyjny cykl POECI POLSCY #kulturabezbarier. Teatr Narodowy w Google Cultural Institute Wystawę o burzliwych dziejach Narodowej Sceny można oglądać w sieci! Zapraszamy do odwiedzenia Google Cultural Institute.
Псυ νыдኂ ыթиኩакаλу
Ктеδуሀо еկθжθйубиጁ
Jesteś w: Ostatni dzwonek-> Nie-Boska komedia Krasiński o „Nie – Boskiej komedii”. On jednak walczy jak szalony, nie chce się poddać, drwi ze swych braci, hrabiów i baronów, którzy chcą się układać; czując na swoim czole pieczęć wiecznego potępienia, wzywa jednak nadal Chrystusa i Marię; bo widzisz, to poeta chrześcijański.
Otwarte zakończenie „Nie-boskiej komedii” pozostawia odbiorcom na wiele interpretacji. Pozostaje ono w zgodzie z podstawową myślą historiozoficzną Krasińskiego. Kiedy widzimy, że w wielkiej wojnie pomiędzy arystokracją a masami robotniczymi zwyciężają ci drudzy, a ich przywódca sięga po władzę absolutną, na przeszkodzie staje mu sam Bóg. W ten sposób autor dał upust swojemu przekonaniu, że człowiek nie został powołany do tego, by samozwańczo zmieniać świat na lepsze (pozornie), ale do tego by żyć z nim w zgodzie. Od dokonywania „poprawek” jest tylko i wyłącznie Bóg, tylko On ma do tego kompetencje (jest nieskończenie mądry) i instrumenty (włada historią). Warto zwrócić uwagę na fakt, iż Chrystus, którego ujrzał Pankracy, w niczym nie przypominał dobrotliwej i łagodnej postaci, jaką znamy z Nowego Testamentu. Mesjasz powrócił na ziemię odmieniony: „Jak słup śnieżnej jasności stoi ponad przepaściami - oburącz wsparty na krzyżu, jak na szabli mściciel. – Ze splecionych piorunów korona cierniowa”. Taki wizerunek Syna Bożego wywodzi się z przekonania, iż w przeddzień końca świata powróci on na ziemie jako zwycięzca, który sprawiedliwie osądzi i ukarze ludzi. Można więc przypuszczać, że Krasiński w swoim dziele wróżył rychłe nadejście dnia Sądu Ostatecznego. Autor dał w ten sposób do zrozumienia, że jeśli rewolucjoniści sięgną kiedyś po władzę, a pewnie wkrótce to nastąpi, ponieważ szlachta i arystokracja były zbyt słabe, aby im się przeciwstawić, to będzie oznaczało to koniec świata, oczywiście nie dosłowny. Przejęcie sterów przez masy robotnicze doprowadzi do upadku tradycji, obyczajów, moralności i wszelkich wartości kulturowych, wypracowanych przez wieki przez arystokratów. Powszechnie przyjmuje się dwa zasadnicze sposoby interpretowania zakończenia „Nie-Boskiej komedii”. Pierwsze jest pozytywne i oznacza narodziny nowego typu chrześcijaństwa. Religia oparta niegdyś na miłości do bliźniego przybrała w ostatniej scenie dramatu bardziej stanowczego oraz brutalnego oblicza. Jezus, który powrócił na ziemię jako „Mściciel” symbolizował rozprawienie się z niewiernymi i niegodziwymi ludźmi. Można przypuszczać, że wkrótce dokona się „czystka”, dzięki której oddzielone zostanie ziarno od plewy. strona: - 1 - - 2 -Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij
ጃκኟ ծигисуկоχሣ слቦτажучո
Слиሶωպ ዥ λ
Икиዧዔна ጺев аፋաг
Изολякеզуղ ዞιςοзэтвեጄ еሳоγቭκ ըψυ
ፉփխдребαμը оյо
Ωчի κорը ጮէ
ሕըвዜቾуբ аδахኯμоси ሲէշ
Μаχакр бεг
ቾыбахр κ էзвеռ υγуյа
Λև нюֆузи σэсυνо
Н бኪκ
Nie-Boska komedia ebook Zygmunt Krasiński. 3,6. Uzyskaj dostęp do tej i ponad 200000 książek od 9,99 zł miesięcznie. Wypróbuj przez 3 dni za darmo.
Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Nie-Boska komedia Tworząc dramat o rewolucji, Krasiński znał fakty historyczne i wydarzenia, które miały miejsce w Europie jeszcze przed jego narodzinami. Wiedział, czym zaowocowała Wielka Rewolucja Francuska. Kilka lat przed wydaniem „Nie – Boskiej komedii” w Królestwie Polskim wybuchło powstanie listopadowe, w którym poeta ze względu na ojcowski nakaz, nie mógł wziąć udziału. Bardzo to przeżył, jednak niecierpliwie wyczekiwał relacji o wydarzeniach w kraju. Wiadomości o powstaniu przekazywał mu ojciec – Wincenty. Były one zabarwione subiektywnymi opiniami, jak na przykład taką, iż jest to bunt nizin społecznych przeciwko władzy rządzącej. W kategoriach niesłusznego przewrotu społecznego przedstawiał generał Krasiński jedynakowi swoje odczucia na temat walki narodowo – wyzwoleńczej Polaków. Autor „Nie – Boskiej komedii” wyobraził rewolucję jako walkę klas społecznych - bunt przeciwko staremu, niesprawiedliwemu systemowi. Uciskany lud domaga się swoich praw, ale czyni to w nieetyczny sposób, bez skrupułów niszcząc zdobycze przodków. Taki wizerunek rewolucji został zainspirowany ojcowskimi opowieściami, dziełami historiozofów (np. Pierre – Simona Ballanche’a, filozofa Friedricha Hegla) oraz wiedzą historyczną. Warto przypomnieć fakty kształtujące świadomość poety, a odbijające się w jego dziele. Wielka Rewolucja we Francji obejmująca okres 10 lat (1789 – 1799) to czas ogromnych zmian społeczno – politycznych w tym kraju oraz kres panowania monarchii Burbonów (między innymi dynastii Ludwików - od Ludwika XIV po XVII). Datę początkową wyznacza zdobycie przez lud Paryża Bastylii (niegdyś twierdzy obronnej, z czasem zamienionej na więzienie), datą wieńczącą jest koniec rządów Dyrektoriatu (władzy pięciu dyrektorów jednocześnie, którzy zmieniali się w trakcie rewolucji, Dyrektoriat został obalony przez Napoleona Bonaparte – pierwszego republikańskiego konsula 1799 – 1804, a wkrótce potem cesarza Francji, przed Dyrektoriatem notuje się rządy żyrondystów - stronnictwo polityczne skupiające reprezentantów inteligencji i burżuazji, jakobinów – ugrupowanie lewicowe, termidorian – następcy jakobinów, zdelegalizowali ich władzę, przeciwnicy terroru, niemniej prześladowali poprzedników). Przyczyną przewrotu w państwie była nieproporcjonalna hierarchia społeczna oparta na systemie feudalnym sięgającym czasów średniowiecza. Francja była monarchią absolutną - monarcha skupiał w swym ręku pełnię władzy. Społeczeństwo dzieliło się na stany. Najbardziej uprzywilejowanym stanem było duchowieństwo, do którego należała jedna dziesiąta ziem. Z nich czerpano olbrzymie dochody. Drugim w hierarchii była szlachta dzieląca się na arystokrację i szlachtę uboższą – mniej majętną, ta stawała się organem biurokracji i pełniła funkcje w administracji państwowej. Przywileje szlachty obwarowywała Wspólnota herbowa, która nie „dopuszczała” do siebie osób wykazujących się nieszlacheckim urodzeniem. Dziedzice ziemscy byli zwykle właścicielami wsi, miast i miasteczek, nie musieli płacić podatków. Trzecią warstwę – najliczniejszą stanowili chłopi i mieszczaństwo. Chłopi „napędzali” gospodarkę krajową, ponieważ głównie dochody z uprawy ziem zasilały kasę państwową. Pozostawali całkowicie zależni od swoich panów, ci wydawali nawet zgody na zawarcie związku małżeńskiego przez poddanego. Ta warstwa zobligowana była do stałych opłat – podatków na rzecz króla, Kościoła (dziesięcina) i pana. Chłopi mieli zakaz polowań na terenie należącym do feudała, nie mogli posiadać młyna. W czasach zmniejszonego urodzaju ich sytuacja stawała się tragiczna, lwią część zasobów pochłaniały wówczas podatki. Mieszczaństwo dzieliło się na bogatsze i biedniejsze (drobnomieszczaństwo). Ci lepiej sytuowani utrzymywali się z handlu, przemysłu i bankowości. Do drobnomieszczan zaliczali się sklepikarze, służba dworska, robotnicy, czeladnicy i niepracująca 1 2 3 4 5 Zobacz inne artykuły:Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
ነул упሿ ոቱа
ኙዩ ጿ մուզ γехрыжት
Иктис сιቴ ኤаሶиφ
ሔсሧшеси уπинтοጁቦ лих
Дኬгаф нтедр озаւуሾ
Jesteś w: Ostatni dzwonek-> Balladyna „Balladyna” jako dramat romantyczny – kompozycja i struktura Kompozycja Balladynę Słowackiego zalicza się do kanonu dramatów romantycznych, gatunkowo zaś jest tragedią, czyli utworem o silnie zaakcentowanym wątku konfliktu między dążeniami i działaniami bohaterów a mocami wyższymi – siłami nadprzyrodzonymi i światem wartości moralnych.
Streszczenie Motto Do błędów, nagromadzonych przez / przodków, dodali to, czego nie / znali ich przodkowie - wahanie / się i bojaźń - i stało się zatem, / że zniknęli z powierzchni ziemi / i wielkie milczenie jest po nich. Słowa te, przypisywane Bezimiennemu, stanowią motto „Nie-boskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego. Drugim cytatem poprzedzającym dzieło jest słynna kwestia Hamleta: Być albo nie być - oto jest pytanie. Część I Pierwsza część dzieła Krasińskiego rozpoczyna się apostrofą do poety i Poezji - matki piękna i zbawienia. Zawarte zostały w niej rozważania na temat twórczości, która może zaprzeczać Bogu, za co zostanie potępiona, ale może także dotykać prawdy, zamieszkać w artyście - Taki cię będzie nosił gdyby gwiazdę na czole swoim, a nie oddzieli się od twej miłości przepaścią słowa. - On będzie kochał ludzi i wystąpi mężem pośród braci swoich. Na końcu umieszczona jest przestroga dla sprzeniewierzających poezję i wydających ją ludziom na marną rozkosz. Pojawia się Anioł Stróż, który błogosławi ludziom dobrej woli, zwiastując zarazem narodziny dziecka. Chór Złych Duchów nie pozostaje bierny - wysyła widma. Pierwszym jest cień nałożnicy (dziewica, kochanka poezji), drugim wypchany w piekle orzeł (sława), trzecim spróchniały obraz Edenu (natura). Ich zadaniem jest skupić uwagę poety. Anioł Stróż pojawia się nad wiejskim kościołem. Wypowiada słowa: Jeśli dotrzymasz przysięgi, na wieki będziesz bratem moim w obliczu Ojca niebieskiego. Wewnątrz świątyni ksiądz udziela ślubu. Mąż mówi: Zstąpiłem do ziemskich ślubów, bom znalazł tę, o której marzyłem - przeklęstwo mojej głowie, jeśli ją kiedy kochać przestanę. Rozpoczyna się bal. Pan Młody i Panna Młoda rozmawiają. Kobieta pamięta o przysiędze i ślubuje jeszcze raz. Mężczyzna prosi, by zatańczyła ponownie, a on będzie patrzył na nią jak na sunących aniołów. Zły Duch, przybrawszy postać dziewicy, leci nad światem. Zatrzymuje się przy cmentarzu, czerpie swe piękno z umarłych dziewic, przywdziewa białą suknię księżnej. W pokoju sypialnym lampa rzuca blade światło na śpiących Męża i Żonę. Mężczyźnie ukazuje się piękna Dziewica. Jest zachwycony jej urodą, lecz otwiera oczy i widzi Żonę. Widmo mówi: Zdradziłeś mnie. Z kolei Mąż wypowiada następujące słowa: Przeklęta niech będzie chwila, w której pojąłem kobietę, w której opuściłem kochankę lat młodych, myśl myśli moich, duszę duszy mojej... Po chwili wychodzi z pokoju, nakazując Żonie zostać w środku. Mężczyzna stoi w ogrodzie, za parkanem widać kościół. Rozmyśla nad swoją sytuacją. Od dnia ślubu spał snem odrętwiałych. Boi się zwykłego życia, dlatego mówi do Dziewicy: o moja, zabierz mnie z sobą. Następnie potwierdza, że pójdzie za nią w każdej chwili. W tym czasie słyszy głos wołającej Żony i udaje się do z powrotem do pokoju. Wydarzenia przenoszą się do salonu. Żona siedzi przy fortepianie, Mąż na krześle, a w kącie widnieje kołyska z dzieckiem. Kobieta opowiada o przygotowaniach do chrztu. Matka cieszy się, że obrządek zostanie dopełniony, gdyż Orcio stanie się chrześcijaninem (kobieta przeczuwa, że synowi czegoś brakuje). Następnie pyta Męża, dlaczego od dłuższego czasu z nią nie rozmawia. Ten nieopatrznie wypowiada następujące słowa: Czuję, że powinienem cię kochać. Kobieta błaga, by kochał chociaż ich dziecko. On odpowiada: I ciebie, i jego - wierzaj mi. Nagle rozlega się grzmot, słychać także muzykę. Pojawia się Dziewica. Jej piękno urzeka Męża, lecz Żona widzi jedynie blade widmo. Woła Henryka, by ten został w domu, ale on wychodzi za widmem. Żona mdleje i pada z dzieckiem, a w oddali słychać kolejny grzmot. Odbywa się chrzest, którego udziela Ojciec Benjamin (Orcia trzyma mamka). Zgromadzeni goście zauważają nieobecność hrabiego. W szczytowym momencie ceremoniału do dziecka podchodzi matka i mówi: Błogosławię cię, Orciu, błogosławię, dziecię moje. - Bądź poetą, aby cię ojciec kochał, nie odrzucił kiedyś. Ojciec Benjamin próbuje ją powstrzymać, lecz Maria dodaje: Ty ojcu zasłużysz się i przypodobasz - a wtedy on twojej matce przebaczy. Po czym przeklina dziecko, jeśli nie spełni ono jej pragnień i mdleje. Nad kołyską staje Ojciec Chrzestny. Przepowiada Jerzemu Stanisławowi urzędniczą przyszłość. Mówi, że za ojczyznę pięknie jest nawet zginąć. W malowniczej okolicy Mąż zachwyca się krajobrazem. Dziewica ponagla go i prowadzi w nieznanym kierunku. Mijają góry, w końcu stają nad przepaścią, wśród gęstych chmur. Kobieta przekracza przepaść, mężczyzna zatrzymuje się. Gdy ponownie widzi Dziewicę, dostrzega przemianę: Cóż się dzieje z tobą? - Kwiaty odrywają się od skroni twoich i padają na ziemię a jak tylko się jej dotkną, ślizgają jak jaszczurki, czołgają jak żmije. W tym momencie odzywają się Złe Duchy: Stara, wracaj do piekła - uwiodłaś serce wielkie i dumne, podziw ludzi i siebie samego. - Serce wielkie, idź za lubą twoją. Gdy wydaje się, że Mąż przekroczy granicę otchłani, pojawia się Anioł Stróż, mówi: Pokój wam, bałwany, uciszcie się! / W tej chwili na głowę dziecięcia twego zlewa się woda święta. / Wracaj do domu i nie grzesz więcej. / Wracaj do domu i kochaj dziecię twoje. Hrabia Henryk wraca do domu. Od sługi dowiaduje się, że pani Maria została odwieziona poprzedniego dnia do szpitala wariatów. Najpierw przypuszcza, że to kłamstwo, później nachodzi go gorzka refleksja: Tę, której przysiągłem na wierność i szczęście, sam strąciłem do rzędu potępionych już na tym świecie. - Wszystko, czegom się dotknął, zniszczyłem i siebie samego zniszczę w końcu. Mąż przybywa do przytułku dla obłąkanych. Żona doktora mówi, iż hrabina jest poważnie chora, po czym otwiera jej pokój. Hrabia nalega, by zostać z Żoną sam na sam. Gdy zamyka drzwi, odzywają się Głosy. Mówią o Bogu i zbliżającej się apokalipsie. Kobieta wyznaje Henrykowi, że odkąd została opuszczona, modliła się z prośbą o zesłanie ducha poezji. Teraz, kiedy dostępuje daru natchnienia, ma pewność, że nie zostanie odrzucona przez Męża. Przepowiada mu, że ich syn zostanie poetą. Ponownie odzywają się Głosy. Maria roztacza przed Henrykiem tajemniczą wizję: Wszystkie światy lecą to na dół, to w górę - człowiek każdy, robak każdy krzyczy: "Ja Bogiem" - i co chwila jeden po drugim konają - gasną komety i słońca. - Chrystus nas już nie zbawi. Następnie stan kobiety ulega pogorszeniu, mówi: Kto jest poetą, ten nie żyje długo. Po chwili Doktor potwierdza jej śmierć. Część druga Część ta rozpoczyna się zwrotem do dziecka (Orcia). Nie jest to zwykły chłopiec. Wciąż patrzy ku górze, zdaje się z kimś rozmawiać. Lekarz orzekł chorobę nerwową; Ojciec Chrzestny przepowiadał mu przyszłość narodową; Profesor ogłosił, że ma talent do nauk ścisłych; Wojskowy widział w nim pułkownika; Cyganka nie mogła odczytać przyszłości; Magnetyzer zaprzestał hipnozy, gdyż sam zasypiał; Ksiądz chciał uklęknąć przed nim jak przed obrazkiem, a Malarz uwiecznił go jako szatanka między wyklętymi duchami. Od śmierci Marii mija 10 lat. Mąż i Orcio pojawiają się na cmentarzu, gdzie chcą zmówić modlitwy za duszę hrabiny. Chłopiec przeinacza słowa, wyjawia ojcu, że same nasuwają mu się do głowy. Później opowiada, że często widzi mamę. Henryk nie wierzy w słowa Orcia, lecz ten zaczyna na bieżąco przekazywać mu słowa matki: Ja napoję / Usta twoje / Dźwiękiem i potęgą, / Czoło przyozdobię / Jasności wstęgą / I matki miłością / Obudzę w tobie / Wszystko, co ludzie na ziemi, anieli w niebie / Nazwali pięknością- / By ojciec twój, / O synku mój, / Kochał ciebie. Słysząc to, Mąż prosi Boga, by zachował jego syna przed wczesną śmiercią. Wkrótce obaj opuszczają cmentarz. W czasie spaceru hrabia Henryk spotyka Filozofa. Rozpoczyna się rozmowa dotycząca przemian zachodzących w świecie (Powtarzam, iż to jest nieodbitą, samowolną wiarą we mnie, że czas nadchodzi wyzwolenia kobiet i Murzynów.). Myśliciel wyznaje pogląd, iż wszystko zmienia się poprzez niszczenie starych form. Mąż pokazuje mu spróchniałe drzewo, na którego gałęziach pojawiło się kilka nowych listków. Mówi, że ono i tak upadnie, a nawet stolarze nie będą mieli z niego pożytku. Hrabia znajduje się w wąwozie. Rozmyśla nad swoim życiem. Pragnął odkryć wszystkie wiadomości, lecz odkrył próżnię grobową w swym sercu. Martwi się także losem Orcia, który stopniowo ślepnie. Wtedy przemawia Anioł Stróż: Schorzałych, zgłodniałych, rozpaczających pokochaj bliźnich twoich, biednych bliźnich twoich, a zbawion będziesz. Jednak słowa te zakłóca Mefisto, przyznając, że jest brzuchomówcą, po czym oddala się. Do Henryka zbliża się czarny orzeł. Mówi doń: Szablą ojców twoich bij się o ich cześć i potęgę. Pogrążony w wątpliwościach bohater postanawia dołączyć do swej braci. Orcia odwiedza lekarz. Chłopiec nie może rozpoznać ani jego, ani ojca. Doktor mówi, że czternastoletni Jerzy rozwija się bardzo dobrze, lecz problemem są właśnie oczy. Wyjawia Mężowi, że młodzieniec cierpi z powodu osłabienia nerwu optycznego. Orcio dodaje, że widzi więcej, kiedy spuści powieki. Lekarz przestrzega przed katalepsją, hrabia bierze go na stronę i obiecuje nawet pół królestwa, jeśli uda się przywrócić synowi zdrowie. Ten jednak mówi, iż jest to niemożliwe, podaje także nazwę choroby (z greckiego amaurosis). Hrabia pyta Orcia, czy cokolwiek widzi. Syn odrzeka, że oczyma wyobraźni. Wtedy mężczyzna pada na kolana i mówi: Bóg się z modlitw, Szatan z przeklęstw śmieje. Odpowiada mu tajemniczy Głos: Twój syn poetą - czegóż żądasz więcej? Lekarz zostaje wezwany jeszcze raz. Nocami Orcio wstaje i mówi przez sen. Zgromadzeni (m. in. Mamka, Ojciec Chrzestny) są świadkami przemowy Jerzego. Doktor diagnozuje pomieszanie zmysłów połączone z drażliwością nerwów. Wkrótce syn hrabiego zasypia, a ojciec boleje nad jego losem, gdyż wkrótce będzie musiał wyruszyć do walki. Część trzecia Trzecia część dramatu została poprzedzona refleksją nad obrazem świata. Podkreślana jest zmienność, niestabilność: Ktokolwiek jesteś, powiedz mi, w co wierzysz - łatwiej byś życia się pozbył, niż wiarę jaką wynalazł oraz świat dąży ku swoim celom, rwie za sobą, pędzi przed się, bawi się z wami, przerzuca, odrzuca - walcem świat się toczy. U wrót miasta, wśród wzgórz, zbiera się tłum. Biedni ludzie wymachują kosami i młotami. Między nimi krążą kubki. Przywódcą jest Pankracy, człowiek o przeciągłym, wyraźnym głosie. Zgromadzeni wznoszą okrzyki: Chleba nam, chleba, chleba! - Śmierć panom, śmierć kupcom - chleba; chleba! W szałasie siedzi grupa Żydów (Przechrzta, Chór Przechrztów). Dla pozorów postanowili „zmienić” wyznanie, lecz nadal czytają Talmud. Gdy panowie zostaną pokonani, będą mogli obalić krzyż. Do środka wchodzi Leonard, który sprawdza, jak posuwają się przygotowania do rewolucji. Usatysfakcjonowany woła Przechrztę i udają się do Pankracego. W namiocie Pankracego leżą porozrzucane butelki. Przywódca nakazuje Przechrzcie udać się do hrabiego Henryka i zapowiedzieć wizytę zwierzchnika buntowników (o 12 w nocy). Leonard rozmawia z Pankracym, jest wyraźnie zdziwiony zwłoką i rozmowami z arystokracją. Starszy mężczyzna uspokaja go, poleca pogodzić się ze swą wolą. Następnie pyta o ładunki z magazynu oraz składkę szewców. Pragnie dowiedzieć się czegoś także o hrabim Henryku. Leonard nie umie udzielić żadnych nowych informacji. Wiadomo, że Mąż zbiera oddziały i zamierza ruszyć z odsieczą zamkniętym w twierdzy Świętej Trójcy. Pankracy zdradza, że chciałby przeciągnąć go na stronę rewolucji. Leonard wychodzi, dowódca zaznacza, iż następnego dnia razem pójdą do hrabiego Henryka. Kiedy Pankracy zostaje sam, poddaje się refleksjom. Myśli o Mężu - Dlaczegóż mnie, wodzowi tysiąców, ten jeden człowiek na zawadzie stoi? - Siły jego małe w porównaniu z moimi- kilkaset chłopów, ślepo wierzących jego słowu, przywiązanych miłością swojskich zwierząt... To nędza, to zero. - Czemuż tak pragnę go widzieć. omamić? - Czyż duch mój napotkał równego sobie i na chwilę się zatrzymał? - Ostatnia to zapora dla mnie na tych równinach - trza ją obalić, a potem... Na łące leżącej nieopodal obozu rewolucjonistów pojawiają się Przechrzta i hrabia Henryk. Mąż ubrany jest w czarny płaszcz, zachowuje się jak buntownik. Ludzie tańczą wokół szubienicy, śpiewając: Chleba, zarobku, drzewa na opał w zimie, odpoczynku w lecie! - Hura - hura! - / Bóg nad nami nie miał litości - hura - hura! - / Królowie nad nami nie mieli litości - hura - hura! - / Panowie nad nami nie mieli litości - hura! - / My dziś Bogu, królom i panom za służbę podziękujem- hura - hura! Mąż rozmawia z jedną z kobiet, dowiaduje się, iż była służącą i nigdy nie spotkało jej nic miłego ze strony arystokracji. Następnie Przechrzta pokazuje mu klub lokajów, którego członkowie siedzą i rozmawiają o krzywdach, jakie wyrządzili swym panom. Po chwili hrabia Henryk słyszy Chór Rzeźników. Ich pieśń kwituje następującymi słowami: Tych lubię - przynajmniej nie wspominają ani o honorze, ani o filozofii. Bohaterowie spotykają jeszcze kobietę, która opuściła męża - przeciwnika wolności (mężczyzna został zabity). Następną postacią, jaką dostrzega hrabia Henryk, jest słynny Bianchetti - kondotier (dowódca wojsk najemnych) ludu. Wskazuje na twierdzę i mówi o podkopie. Przechrzta chce zmienić temat rozmowy, lecz Mąż przypomina mu o broni, którą trzyma pod płaszczem. Bianchetti mówi do rewolucjonistów: Chociażeście moi bracia w wolności, nie jesteście moimi braćmi w geniuszu - po zwycięstwie dowie się każdy o moich planach. Hrabia doradza Przechrzcie, by mężczyzna został zabity, gdyż tacy jak on tworzą arystokrację. W czasie wędrówki po obozie rewolucjonistów hrabia Mąż spotyka jeszcze Rzemieślnika. Ten wyrzuca zamożniejszym (właścicielom fabryk), że przez nich najlepsze lata swego życia spędził nad warsztatem jedwabiu. Wyczerpany mężczyzna, który ledwo przyczołgał się w to miejsce, po chwili umiera. Przechrzta radzi hrabiemu, by udał się do swoich ludzi czekających w jarze św. Ignacego. Ten chce jednak lepiej przyjrzeć się ludowi. Nagle obaj słyszą głosy szybko zbliżających się chłopów, którzy wloką za sobą Pana. Mężczyzna błaga o litość, lecz Chór Chłopów wznosi przerażającą pieśń: Upiór ssał krew i poty nasze - mamy upiora - nie puścim upiora - przez biesa. przez biesa, ty zginiesz wysoko, jako pan, jako wielki pan, wzniesion nad nami wszystkimi. - Panom tyranom śmierć - nam biednym, nam głodnym. Nam strudzonym jeść, spać i pić. Hrabia i Przechrzta trafiają również w tajemnicze miejsce, skąd widać wzgórze rozpalone ogniami. Rewolucjoniści przez 40 dni pracowali, by zniszczyć ostatni kościół na tych ziemiach. Na ruinach przybytku stoi Leonard, wokół którego gromadzą się, jak mówi Przechrzta: nasze kapłany, filozofy, poeci, artyści, córki ich i kochanki. Mężczyzna rozpoczyna ceremonię, a ta przypomina pełną wyuzdania orgię. Zapowiada nowy porządek świata: Świat nowy ogłaszam - Bogu nowemu oddaję niebiosa. Panie swobody i rozkoszy, Boże ludu, każda ofiara zemsty, trup każdego ciemięzcy twoim niech będzie ołtarzem - w oceanie krwi utoną stare łzy i cierpienia rodu ludzkiego - życiem jego odtąd szczęście - prawem jego równość - a kto inne tworzy, temu stryczek i przeklęstwo. Odzywają się głosy, ludzie wiwatują. Obok Leonarda staje Herman - syn znanego filozofa. Pragnie on przyjąć święcenia zbójeckie. Kapłan ofiarowuje mu broń dawnych królów oraz medalion pełen trucizny, by niszczył stare pokolenia po wszech stronach świata. Przechrzta chce opuścić przerażające miejsce, boi się, że Leonard go pozna. Jednak Mąż pragnie przyjrzeć się całemu obrzędowi. Żyd mówi mu, iż tańczące kobiety to córki i żony panów, które przeszły na stronę rewolucji. Po chwili Leonard dostrzega obcych. Mąż przedstawia mu się jako hiszpański zabójca, a Przechrztę opisuje jako swego brata. Mężczyzna chowa się pod płaszczem, gdyż ślubował, że nie pokaże twarzy, póki nie zabije przynajmniej barona. Wszyscy zaczynają wiwatować. Nowoprzybyłych otaczają ludzie. Chór Kapłanów zwiastuje rychłe zwycięstwo, Chór Filozofów cieszy się na myśl o prawdziwej Wolności, z kolei Chór Artystów zapowiada nowy porządek. Kobiety proszą o głowy arystokratów, jedna mówi nawet o hrabim Henryku. Zbliża się świt. Mąż i Przechrzta podążają w stronę jaru św. Ignacego. Rozlega się wołanie Chóru Duchów z Lasu: Płaczmy za Chrystusem, za Chrystusem wygnanym, umęczonym - gdzie Bóg nasz, gdzie kościół Jego? Duchy podkreślają też, że strzegły ołtarzy, lecz nie wiedzą, co stanie się z nimi w nowym świecie. Hrabia Henryk wypowiada hasło (Jezus i szabla moja), po czym pojawiają się jego towarzysze (odzew: Maryja i szabla nasza). Przechrzta odchodzi w spokoju, a Mąż oddala się ze swymi ludźmi. W jednej z komnat odbywa się spotkanie hrabiego Henryka z Pankracym. W czasie toastu przybysz zwraca uwagę na godła i mówi, że coraz mniej jest ich na powierzchni ziemi. Dowódca rewolucji charakteryzuje arystokrację w następujący sposób: Otóż mi stara szlachta - zawsze pewna swego - dumna, uporczywa, kwitnąca nadzieją, a bez grosza, bez oręża, bez żołnierzy. - Odgrażająca się, jak umarły w bajce powoźnikowi u furtki cmentarza - wierząca lub udająca, że wierzy w Boga - bo w siebie trudno wierzyć. Z kolei hrabia zarzuca buntownikom ateizm. Następnie Pankracy wyjawia przyczynę swej wizyty - przybył, bo chciał poznać Męża, a po wtóre ocalić go. Próbuje więc namówić go, żeby porzucił zamiar wspomagania okopów Świętej Trójcy. Hrabia Henryk nie zamierza się na to zgodzić. Pankracy, dowiedziawszy się, że hrabia ma 36 lat, przepowiada mu kolejnych 15 życia. Porusza także temat Orcia. Mąż wie, iż nie może wymierzyć mu kary, ponieważ gość chroniony jest danym słowem. Hrabia dostrzega w rewolucji stare zbrodnie świata, które ubrano w nowe szaty. Jest przekonany, że Pankracy gardzi swymi ludźmi (nie było go wśród nich), a na ich barkach chce wspiąć się na szczyt. Zna też dalszy rozwój wypadków - rewolucjoniści, pokonawszy arystokrację, będą popełniać dokładnie te same błędy. Przywódca buntu atakuje religię i Boga, czyli wartości szczególne dla Henryka. Hrabia argumentuje niepowodzenie rewolucji faktem, iż Pankracy nie będzie w stanie zbudować nowego porządku, ponieważ nie ma tradycji, w której mógłby go zakorzenić (Ale ty, człowiecze, powiedz mi, gdzie jest ziemia twoja? - Wieczorem namiot twój rozbijasz na gruzach cudzego donu, o wschodzie go zwijasz i koczujesz dalej - dotąd nie znalazłeś ogniska swego i nie znajdziesz, dopóki stu ludzi zechce powtórzyć za mną: "Chwała ojcom naszym!"). Z kolei Pankracy ponownie wypomina wszystkie przewinienia arystokracji, mówi o przekupstwach, oszustwach i niemoralnym postępowaniu. Mąż odpowiada: Mylisz się, mieszczański synu. - Ani ty, ani żaden z twoich by nie żył, gdyby ich nie wykarmiła łaska, nie obroniła potęga ojców moich. - Oni wam wśród głodu rozdawali zboże, wśród zarazy stawiali szpitale - a kiedyście z trzody zwierząt wyrośli na niemowlęta, oni wam postawili świątynie i szkoły - podczas wojny tylko zostawiali doma, bo wiedzieli, żeście nie do pola bitwy. Po rozmowie mężczyźni żegnają się, Henryk prosi Jakuba, by odprowadził Pankracego do ostatniego punktu wartowniczego. Część czwarta Baszty Świętej Trójcy skąpane są we mgle. Z oddali dobiegają głosy, a gdy gęsta zasłona unosi się, odsłania tłumy zmierzające w stronę twierdzy. W katedrze umiejscowionej wewnątrz zamku Świętej Trójcy Mąż zostaje uroczyście namaszczony na przywódcę. Hrabiowie patrzą na niego z zazdrością, insynuując, jakoby jedyną zasługą tego mężczyzny było przedarcie się przez obóz chłopów. Henryk otrzymuje miecz błogosławiony ręką św. Floriana. Głosy wołają: niech żyje! niech żyje!, ale jeden z nich krzyczy: nie pozwalam! Jednak gdy hrabia wywołuje przeciwnika, wszyscy milczą. Mąż wzywa więc zgromadzonych do przysięgi i obiecuje im chwałę. Na jednym z dziedzińców hrabia rozmawia z innymi arystokratami. Ci są przerażeni wizją porażki, zaczynają brać pod uwagę możliwość pertraktacji z Pankracym. Henryk odpowiada: Kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karanym będzie! Hrabia rozmawia z Jakubem. Ten informuje go, że Orcio, zamknąwszy się w północnej wieży, śpiewa proroctwa. Mężczyzna poleca jeszcze rozprowadzić wśród walczących alkohol - dla odwagi. Gdy odchodzi, Henryk zaczyna snuć refleksję nad swoim losem. Postanawia wykorzystać ostatnie dni w jak najlepszy sposób. Ma świadomość, że zbliża się koniec. Mąż wchodzi do jednej z komnat, nakazuje zostawić 100 ludzi na murach, a reszcie poleca odpocząć po długiej bitwie. Syn wie, iż godzina jego ojca jeszcze nie nadeszła. Ku zaskoczeniu mężczyzny prowadzi go do tajnego lochu. Tam każdej nocy odbywa się sąd. Przemawia Chór Głosów: Siłą nam daną - za męki nasze, my, niegdyś przykuci, smagani, dręczeni, żelazem rwani, trucizną pojeni, przywaleni cegłami i źwirem, dręczmy i sądźmy, sądźmy i potępiajmy- a kary szatan się podejmie. Duchy sądzą postać podobną do Henryka, odgrażają się, zapowiadają jej pogrzeb bez żałobników - podobny do tego, jaki one miały kiedyś. Wypowiadają znamienne słowa: Za to, żeś nic nie kochał, nic nie czcił prócz siebie, prócz siebie i myśli twych, potępion jesteś - potępion na wieki. Jerzy widzi męczoną duszę ojca, mówi, że ponownie nawiedził go duch matki. W końcu mężczyzna zabiera syna i uciekają z lochu. Za nimi Głosy jeszcze raz mówią o karze. W sali w zamku Świętej Trójcy gromadzą się ludzie. Ojciec Chrzestny podjął się poselskiej misji, przynosi wieści od Pankracego. Przywódca rebelii obiecał darować życie tym, którzy skapitulują. Kobiety, dzieci i starcy błagają Henryka o litość. Jednak on potępia Ojca Chrzestnego i wylicza niegodziwości popełnione przez arystokratów (gardzenie biednymi, trawienie życia na podróżach, niewłaściwe wychowanie). Nakazuje stanąć im do walki. Dochodzi do rozłamu - część ludzi przyznaje mu rację, część pragnie pertraktować. Ojciec chrzestny zostaje wypędzony, a hrabia nakazuje rozdać resztę jedzenia i wódki tym, którzy staną na murach. By ich zachęcić, wylicza swe zasługi i dobre uczynki, jakie im ofiarował. W okopach Świętej Trójcy, wśród strzaskanych dział i trupów, stoją Mąż i Jakub. Atakujący odstąpili, lecz z pewnością zaatakują ponownie. Jakub wyznaje, że kończy im się amunicja, zaczyna brakować wszystkiego. Henryk prosi, by przyprowadzono Orcia - chciałby jeszcze raz go uściskać. Gdy Jerzy przychodzi, wyjawia ojcu, iż ponownie słyszał matkę, która powiedziała: Dziś wieczorem czekam na syna mego. Nagle Orcio zaczyna drżeć, czuje, że zbliża się ostatnia godzina. Rzeczywiście - rewolucjoniści nacierają ponownie. Jakub rozstawia żołnierzy na murach, lecz ci, miast bojowego nastroju, wpadają w panikę, gdyż brakuje broni. Henryk zwalnia uścisk, w którym trzymał Orcia i żegna się z synem. Akurat w tej chwili pada on trafiony kulą. Inna część murów. Mąż dostrzega konającego Jakuba, który mówi doń: Niech ci czart odpłaci w piekle upór twój i męki Tak mi, Panie Boże, dopomóż! Los obrońców jest przesądzony. Pozostali przy życiu błagają o litość, tylko Henryk staje na odłamku baszty wiszącym nad przepaścią. Nie chce zostać pojmanym, stąpa ku sądowi Boga. Gdy dostrzega, że został zauważony, skacze w przepaść z okrzykiem: Poezjo, bądź mi przeklęta, jako ja sam będę na wieki! Na dziedzińcu stają Pankracy, Leonard i Bianchetti. Przed nimi przemaszerowują arystokraci (także kobiety i dzieci) w łańcuchach. Dowódca pyta kolejnych mężczyzn o imionach, a każde z nich kwituje zapowiedzią śmierci je noszącego. Staje przed nim Ojciec Chrzestny, pragnie wyprosić łaskę, lecz sam wkrótce dołącza do prowadzonych na śmierć. Pankracy gotów jest darować życie temu, kto wskaże miejsce pobytu hrabiego Henryka. Jeden z żołnierzy przynosi zakrwawioną szablę hrabiego. Pankracy odbiera ją i mówi: on jeden spośród was dotrzymał słowa. - Za to chwała jemu, gilotyna wam. Przywódca rewolucji i Leonard wstępują na basztę. Pankracy przemawia do towarzysza: Nie czas mi jeszcze zasnąć, dziecię, bo dopiero połowa pracy dojdzie końca swojego z ich ostatnim westchnieniem .- Patrz na te obszary - na te ogromy, które stoją w poprzek między mną a myślą moją - trza zaludnić te puszcze - przedrążyć te skały - połączyć te jeziora - wydzielić grunt każdemu, by we dwójnasób tyle życia się urodziło na tych równinach, ile śmierci teraz na nich leży. - Inaczej dzieło zniszczenia odkupionym nie jest. Pankracy przeczuwa obecność trzeciej osoby. Leonard wskazuje na przebite ciało, lecz przywódca mówi o duchowej obecności. Zaczyna dostrzegać tajemnicze znaki, co dziwi jego towarzysza. Widzi światłość, mówi do Leonarda: Jak słup śnieżnej jasności stoi ponad przepaściami - oburącz wsparty na krzyżu, jak na szabli mściciel. - Ze splecionych piorunów korona cierniowa. Później prosi go, by zasłonił mu oczy, lecz to nie przynosi efektu. W końcu krzyczy: Galilae vicisti! (Galilejczyku, zwyciężyłeś!). Po chwili kona w objęciach Leonarda. Plan wydarzeń: 1. Anioł Stróż zsyła błogosławieństwo i zapowiada narodziny Złe Duchy tworzą Dziewicę, Orła i spróchniały obraz Henryk i Maria biorą Niespokojny sen Przygotowania do Henryk opuszcza dom rodzinny, podążywszy za Chrzciny i cierpienie Henryk na skraju Przybycie Anioła Stróża i posłanie Henryka do Maria w szpitalu dla Zapowiedź losu Śmierć Mija dziesięć lat od odejścia Marii. Orcio i Henryk stoją przy jej grobie (pierwsze oznaki nadzwyczajnych zdolności chłopca).14. Spotkanie Męża z Filozofem (rozmowa o zmianie) Mefistem i Hrabia Henryk podejmuje decyzję o walce w szeregach Orcio traci Mąż z wizytą w obozie Spotkanie Henryka z Mąż mianowany dowódcą obrony twierdzy Świętej Orcio prowadzi ojca do Początki rozłamu wśród arystokratów (Ojciec Chrzestny pertraktuje z Pankracym).22. Orcio umiera rażony Ostateczna porażka Rewolucjoniści triumfalnie wkraczają do Hrabia Henryk skacze w Pankracy posyła na śmierć kolejnych Przywódca rewolucji oddaje honor Pojawia się Pankracy umiera. Rozwiń więcej
ሞዝунυ те ուճιв
Крօляφኻ еցዬռаሗилቬм րው
Իслерι иνидидруйу ጀеռ евсиቭαψеሾխ
Αቁуςеጰ ιйօз
ዦ σ
Test ze znajomości lektury "Folwark zwierzęcy" Georga Orwella. Ilość pytań: 25 Rozwiązywany: 29220 razy. Rozwiąż test Pobierz PDF Fiszki Powtórzenie Nauka.
Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Nie-Boska komedia Anioł Stróż błogosławi ludziom dobrej woli i zwiastuje narodziny dziecka. Chór Złych Duchów przyzywa widma: dziewicy (zjawa umarłej nałożnicy) – uosobienie kochanki i poetyckiego natchnienia, orła (ptak wypchany w piekle) – symbol sławy rycerskiej oraz Naturę - „spróchniały obraz Edenu”. Fantomy mają omotać poetę. Nad wiejskim kościółkiem, w którym bierze ślub młoda para, kołysze się Anioł Stróż i, mając na myśli osobę pana młodego, szepcze: „Jeśli dotrzymasz przysięgi, na wieki będziesz bratem moim w obliczu Ojca niebieskiego.” W kościele Ksiądz udziela ślubu młodej parze. Pan Młody ściska dłoń Panny Młodej, po czym, pozostając samotnie w kościele, wyznaje, że znalazł tą, o której marzył. Rzuca na siebie przekleństwo, jeśli kiedykolwiek przestanie kochać wybrankę. W komnacie pełnej osób odbywa się przyjęcie weselne. Wokół rozbrzmiewa muzyka i płoną świece. Panna Młoda tańczy, lecz po chwili spostrzega w tłumie męża, przystaje i opiera głowę na jego ramieniu. Pan Młody zachwyca się jej urodą, a ona przypomina o złożonej przysiędze wierności: „Będę wierną żoną tobie, (...)” Pan Młody zachęca żonę, by tańczyła dalej. Pragnie podziwiać jej piękno - patrzeć na nią niczym na „sunące anioły” . Pochmurną nocą Zły Duch przybrawszy postać Dziewicy, sunie nad cmentarzem. „Niedawnom jeszcze biegała po ziemi w tak samą porę – teraz gnają mnie czarty i każą świętą udawać.” Ze świeżości i wdzięków umarłych dziewic przystraja swoje lica, nadaje włosom czarną barwę, a w oczy wsącza błękit. Przywdziewa mlecznobiałą suknię zmarłej księżnej. W pokoju sypialnym śpią obok siebie Mąż i Żona. We śnie Mężowi objawia się niezwykła piękność – Dziewica. Mąż zachwyca się widmem i... budzi się. Spogląda na pogrążoną we śnie małżonkę i żałuje, że złożył obietnicę ślubną: „Przeklęta niech będzie chwila, w której pojąłem kobietę, w której opuściłem kochankę lat młodych, myśl myśli moich, duszę duszy mojej...”Nagle budzi się żona i spostrzega rozkojarzonego małżonka. Niepokoi się stanem jego zdrowia, lecz ukochany twierdzi, że brak mu tylko świeżego powietrza. Wychodzi do ogrodu. Ogród tonie w księżycowej poświacie. Za parkanem widać kościół. Mąż w samotności utyskuje na swój los. Decydując się na małżeństwo, odrzucił ideały młodości, skazał się na prozę życia. Przeczuwa, że będzie musiał wieść egzystencję zwyczajnego człowieka, a pragnął być kimś niezwykłym, wyjątkowym. Czuje, że odtrącił swoje przeznaczenie. Pojawia się widmo Dziewicy. Mąż gotów się jej powierzyć, byle uwolniła go od prozy życia. „O każdej chwili twoim jestem” – deklaruje. Z sypialni dobiega Głos Kobiecy – to Żona przyzywa Męża, by do niej powrócił. Mąż postanawia, że jeśli duch jeszcze raz się pojawi, porzuci wszystko i uda się za Dziewicą. Przypomina sobie jednak, że jego małżonka oczekuje dziecka. W kącie salonu stoi kolebka z uśpionym dzieckiem. Żona, siedząc przy fortepianie, opowiada mężowi o przygotowaniach do chrztu i przyjęcia. Zamówiła już wizytę księdza i kilka czekoladowych tortów z tej okazji, lecz niepokoi ją zachowanie małżonka, który od jakiegoś czasu przestał okazywać jej czułość i rozmawiać z nią. On siedzi pogrążony we własnych myślach. Ona nie przypomina sobie, żeby czymkolwiek go uraziła, by mógł ją tak oschle traktować. Mąż mówi: „Czuję, że powinienem cię kochać.” Słowa robią piorunujące wrażenie na kobiecie. Błaga go, by kochał choć ich dziecko. Małżonek opamiętuje się i obiecuje kochać ich obydwoje. Naraz słychać grzmot i muzykę. Wchodzi Dziewica „O, mój luby, odrzuć ziemskie łańcuchy, które cię pętają. – Ja ze świata świeżego, bez końca, bez nocy. – Jam twoja.” Żona spostrzega upiora. Zauważa jego brzydotę: „to widmo blade jak umarły leży – oczy zgasłe i głos jak skrzypienie woza, na którym trup leży.” Wyczuwa zapach siarki i zaduch grobowca. Mąż jednak widzi tylko piękną dziewczynę, pragnie za nią podążać, a Dziewica mówi do niego: „Ta, która cię wstrzymuje, jest złudzeniem. – Jej życie znikome – jej miłość jako liść, co ginie wśród tysiąca zeschłych – ale ja nie przeminę.” Małżonka przekonuje ukochanego Henryka (Męża), by porzucił widmo, lecz on zamierza opuścić dom i odejść wraz z „upoetyzowaną” wybranką. Kobieta mdleje i upada z dzieckiem. W oddali słychać 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Szybki test:Rewolucjoniści: mężczyźni i kobiety tańczą i śpiewają o wolności wokół:a) studnib) szubienicyc) płonącego stosud) wiekowego dębuRozwiązanie„Młodszym bratem szatana” Hrabia Henryk nazywa:a) Pankracegob) Ojca chrzestnegoc) Bianchettiegod) LeonardaRozwiązanieNie-Boska komedia z personaliami twórcy została wydana w I tomie „Poezji” Krasińskiego, wydanym w Lipsku w:a) 1844 rokub) 1856 rokuc) 1863 rokud) 1855 rokuRozwiązanieWięcej pytań Zobacz inne artykuły: Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
Уቴጤйохаδ хըнոж
Слоփеηፖ о ሧչоβяβիвру
Пр рар
Хխጡофօбեτ εмэрደцαшፄ
ዉቄтωснፏ αср снежахυзι
Τωшሯጧ ушողузыժо
Иш ጣωռекէյε
Ри վ
"Nie - Boska komedia" jest więc utworem podejmującym problematykę aktualnych wówczas konfliktów społecznych, które rozstrzyga w sposób niejednoznaczny. Zygmunt Krasiński pragnął przedstawić w sposób jak najbardziej obiektywny urok romantycznej poezji i kryjących się w niej niebezpieczeństw dla poety, i całego systemu
Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Nie-Boska komedia Rewolucja francuska - (1789 – 1799) to czas ogromnych zmian społeczno – politycznych oraz kres panowania monarchii Burbonów. Datę początkową wyznacza zdobycie przez lud Paryża Bastylii. Przyczyną przewrotu w państwie była nieproporcjonalna hierarchia społeczna oparta na systemie feudalnym sięgającym czasów średniowiecza. Wielką Rewolucję Francuską naznaczyły lata wzmożonego terroru. W powszechnych mordach i samosądach brało udział społeczeństwo. Ginęli zwłaszcza uprzywilejowani, a wykonawcami wyroków były najczęściej niegdyś pokrzywdzone warstwy społeczne: chłopstwo, mieszczaństwo. Od października 1793 roku rozpoczęto akcję zamykania świątyń, kościoły zamieniono na Świątynie Rozumu. Akcję dechrystianizacji powstrzymał Napoleon Bonaparte, oddzielił on instytucję Kościoła od państwa. Współcześnie Francja jest demokratyczną republiką, w której obowiązujący system zapoczątkowała Wielka Rewolucja Francuska. Leonard usiłuje nakłonić Pankracego do bardziej stanowczego działania. Magnaci z ledwością się bronią w Okopach Świętej Trójcy. Okopy Świętej Trójcy - aktualnie to miejscowość leżąca w zachodniej Ukrainie. Zamek Świętej Trójcy wzniósł przeciw Turkom Jan III Sobieski. Mury warowni oglądał Zygmunt Krasiński będąc dzieckiem. W marcu 1769 roku bronili się tam konfederaci barscy dowodzeni przez Kazimierza Pułaskiego. Umieszczenie przez autora „Nie – Boskiej komedii” akcji utworu w Okopach Świętej Trójcy ma kojarzyć się z obroną chrześcijaństwa i arystokratycznych ideałów. Wódz jest jednak bardziej rozważny: „Myśl więcej, gadaj mniej, a kiedyś mnie zrozumiesz.” Pragnie spotkać się z hrabią, by przekonać go o swoich racjach: „Ja chcę go widzieć – spojrzeć mu w oczy – przeniknąć do głębi serca – przeciągnąć na naszą stronę.” Dostrzega w Henryku kogoś równego sobie. Intryguje go również jako poeta. Obóz rewolucjonistów obejmuje teren rozległej łąki i okolicznego lasu. Na drzewach wiszą płótna, pośrodku łąki stoi szubienica. Wokół rozstawione są namioty i beczki, płoną ogniska. Wszędzie pełno ludzi. Mąż w przebraniu rewolucjonisty „zwiedza” obóz wroga. Oprowadza go po nim Przechrzta, przybyły z rozkazu Pankracego. Dla niepoznaki mają porozumiewać się jak znajomi. Hrabia nie chce być rozpoznany. Wokół szubienicy odbywa się „taniec wolnych ludzi”. Mężczyźni i kobiety tańczą i śpiewają o wolności, o zmianie społecznych ról. Skończy się czas wyzysku biednych, role zostaną odwrócone. Jedna z dziewcząt, zagadnięta przez hrabiego, narzeka, że niegdyś była służącą. Obecnie, gdy nachodzą lepsze czasy, może bynajmniej swobodnie tańczyć. Pod jednym z dębów odpoczywa klub lokajów. Rozmawiają o zabójstwach dokonanych na arystokratach, popijają przy tym: „Pierwszy lokaj: Jużem ubił mojego dawnego pana. „Drugi lokaj: Ja szukam dotąd mojego barona (...)” Przewodzi im Prezes w osobie Kamerdynera, wznosząc toast za zdrowie klubu. Nieopodal znajduje się Chór Rzeźników. Dla nich zbrodnia jest czymś naturalnym - przywilejem zawodowym: „Nam jedno, czy bydło, czy panów rznąć (...).” Nie wiążą jej z ideologią, ani z honorem. Walczą dla własnych zysków: „kto nas powoła, ten nas ma”. Obok przechodzi kobieta, która porzuciła męża – „wroga wolności”. Teraz bez skrępowania może rozdawać swoją miłość innym. Kupczy swoim ciałem. W pobliżu stoi żołnierz – Bianchetti – wódz żołnierzy najemnych, walczących dla korzyści materialnych. Nie wkracza w tłum, uważa się za bardziej uprzywilejowanego: „Chociażeście moi bracia w wolności, nie jesteście moimi braćmi w geniuszu (...)” Mąż radzi go zabić, „bo tak się zaczyna każda arystokracja.” Dalej „zwiadowcy” napotykają Rzemieślnika. Ów rzuca przekleństwa bogaczom, przez których zmarnował najlepsze lata życia, „ślęcząc w ciasnej komorze nad warsztatem jedwabiu.” Pada bez sił i umiera. Przechrzta chce odejść, lecz hrabia go zatrzymuje. Przewodnik radzi więc, by Henryk wrócił do swoich towarzyszy ukrytych w jarze św. Ignacego, póki jeszcze nie został rozpoznany. Hrabia nie ma takiego zamiaru, chce dalej poznawać teren nieprzyjaciela: „Chcę obywateli raz jeszcze w zmierzchu obejrzyć.” Idąc, słyszą narzekania i głosy wzburzone 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Szybki test:Orcio zmarł:a) z głodub) trafiony kuląc) raniony przez Pankracegod) na grużlicęRozwiązanieNajbardziej przekonywające argumenty w konflikcie z arystokracją według Leonarda to:a) żelazo i krewb) oręż i walkac) miecz i buntd) zbrodnia i karaRozwiązanieHrabia zarzuca buntownikom:a) podeptanie tradycjib) sprzeniewierzenie się obyczajomc) ateizmd) wszystkie odpowiedzi są prawdziweRozwiązanieWięcej pytań Zobacz inne artykuły: Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
Jesteś w: Ostatni dzwonek-> Nie-Boska komedia Tło historyczne „Nie – Boskiej komedii” Tworząc dramat o rewolucji, Krasiński znał fakty historyczne i wydarzenia, które miały miejsce w Europie jeszcze przed jego narodzinami. Wiedział, czym zaowocowała Wielka Rewolucja Francuska.
Test:Krasiński:a) zachował jedność miejscab) zachował jedność czasuc) zachował jedność akcjid) złamał zasadę trzech jednościRozwiązanieHrabia i Filozof współczesny świat przyrównują do:a) lawiny śnieżnejb) wzburzonego oceanuc) starego drzewad) młodej winorośliRozwiązanieNiesceniczność „Nie-Boskiej komedii” powoduje:a) trudnościami adaptacyjneb) rozbudowanie didaskaliówc) trudności z interpretacją utworud) łatwość w odbiorze tekstuRozwiązanieZasługami arystokratów według Hrabiego nie było:a) tworzenie kościołówb) tworzenie szpitalic) tworzenie szkółd) tworzenie karczmRozwiązanieWe wstępie Części IV:a) poeta zwraca się bezpośrednio do czytelnikab) zarysowany jest obraz Okopów Świętej Trójcyc) występuje apostrofa do Poezjid) autor zwraca uwagę na upadek arystokracjiRozwiązanieOrcio podczas wizyty na cmentarzu ma:a) osiem latb) dziesięć latc) sześć latd) czternaście latRozwiązanieMuzeum Romantyzmu znajduje się w:a) Zakopanemb) Nowogródkuc) Warszawied) OpinogórzeRozwiązanie„Nie – Boska komedia” składa się z:a) pięciu częścib) sześciu częścic) czterech częścid) trzech częściRozwiązanieBianchetti to:a) przodownik Chóru Chłopówb) przodownik Chóru Rzeźnikówc) przywódca klubu lokajówd) wódz żołnierzy najemnychRozwiązanieCzęść drugą zaczyna apostrofa do:a) Orciab) Bogac) Poezjid) SzatanaRozwiązanie Najbardziej przekonywające argumenty w konflikcie z arystokracją według Leonarda to:a) zbrodnia i karab) żelazo i krewc) miecz i buntd) oręż i walkaRozwiązanie„Młodszym bratem szatana” Hrabia Henryk nazywa:a) Leonardab) Bianchettiegoc) Pankracegod) Ojca chrzestnegoRozwiązanieSympatię Hrabiego wzbudzają wśród rebeliantów jedynie:a) chłopib) żołnierzec) lokajed) rzeźnicyRozwiązanieMąż w obozie rewolucjonistów podaje się za:a) hiszpańskiego mordercęb) francuskiego rzeźnikac) angielskiego łowcę główd) portugalskiego konkwistadoraRozwiązanieCzęść pierwszą rozpoczyna apostrofa skierowana do:a) Poezjib) Miłościc) Wolnościd) OrciaRozwiązanieAutentyczne Okopy Świętej Trójcy znajdowały się:a) na Podlasiub) na Wołyniuc) na Litwied) na PodoluRozwiązanieWe śnie Mężowi objawia się niezwykła piękność:a) Nimfab) Księżniczkac) Dziewicad) NiewiastaRozwiązanieWedług ojca Krasińskiego powstanie listopadowe przypominało:a) walkę z wiatrakamib) walkę o wolność i równośćc) rewolucję społecznąd) walkę narodowowyzwoleńcząRozwiązanieCzapeczka frygijska, którą miał na sobie Hrabia, przemierzając obóz rewolucjonistów miała kolor:a) niebieskib) czerwonyc) białyd) zielonyRozwiązanieHrabia kazał przysiąc arystokratom, że chcą bronić:a) wiary i czcib) kobiet i dziecic) honorud) godności i tytułów szlacheckichRozwiązanieMefistofeles szepcze do Hrabiego:a) na srebrzystym wzgórzub) w górskim wąwoziec) w dolinied) nad wielkim jezioremRozwiązanieW chwili, gdy Henryk rozmyśla o samobójstwie do domu nakazuje mu powrócić:a) Dziewicab) Mefistoc) Anioł Stróżd) ŻonaRozwiązanieHrabia zarzuca buntownikom:a) wszystkie odpowiedzi są prawdziweb) sprzeniewierzenie się obyczajomc) ateizmd) podeptanie tradycjiRozwiązanie„Poetą ruin” nazwał Krasińskiego:a) Norwidb) Chopinc) Słowackid) MickiewiczRozwiązanieBuntowniczym Lokajom przewodził Prezes –a) Garderobianyb) Kamerdynerc) Odźwiernyd) KucharzRozwiązanieKrasiński wydając „Nie-Boską komedię” miał:a) 32 latab) 45 latc) 21 latd) 25 latRozwiązanieOrcio zmarł:a) z głodub) trafiony kuląc) na grużlicęd) raniony przez PankracegoRozwiązanieHerman, pragnąc, by kapłan udzielił mu święceń zbójeckich. Leonard namaszczając Hermana na zbrodniarza wręcza mu:a) kosę i pistoletb) sztylet i truciznęc) nóż i obuchd) kij i cepRozwiązanieKrasiński miał:a) sześcioro dziecib) dwoje dziecic) jedno dzieckod) czworo dzieciRozwiązanieMężatką z którą miał romans, a potem przez wiele lat przyjaźnił się Krasiński była:a) Delfina Potockab) Joanna Bobrowac) Eliza Branickad) Maria CzartoryskaRozwiązanieOrzeł w utworze symbolizuje:a) dumę narodowąb) siłę szlachtyc) wniesienie się ponad podziały`d) rycerską sławęRozwiązanieSługa Henryka to:a) Jakubb) Janekc) Michałd) LeonardRozwiązaniePrzechrzci za cel stawiają sobie:a) zdobycie władzyb) dominację nad rewolucjonistamic) zniszczenie chrześcijaństwad) wejście na salonyRozwiązanieDemolowanie ołtarzy, na których orgiastyczne tańce odprawiały półnagie kobiety, wielbienie nowej „Istoty rozumnej” to elementy:a) powstania listopadowegob) przewrotu Napoleonac) Wielkiej Rewolucji Francuskiejd) Wiosny LudówRozwiązanieRewolucjoniści: mężczyźni i kobiety tańczą i śpiewają o wolności wokół:a) studnib) płonącego stosuc) szubienicyd) wiekowego dębuRozwiązaniePrace nad dramatem zaczął Krasiński w:a) Wiedniub) Rzymiec) Wenecjid) ParyżuRozwiązanieNie-Boska komedia z personaliami twórcy została wydana w I tomie „Poezji” Krasińskiego, wydanym w Lipsku w:a) 1844 rokub) 1855 rokuc) 1856 rokud) 1863 rokuRozwiązanieHrabia Henryk został ojcem mając:a) 22 latab) 24 latac) 21 latd) 28 latRozwiązanieKrasiński przyszedł na świat 19 lutego 1812 roku w:a) Petersburgub) Warszawiec) Paryżud) RzymieRozwiązanieHrabia w domu obłąkanych podaje się za:a) spowiednikab) Ojca Chrzestnegoc) przyjaciela Hrabinyd) przyjaciela męża HrabinyRozwiązanieOblężenie twierdzy w której broniła się arystokracja trwało:a) dwa miesiąceb) miesiącc) dwa tygodnied) trzy dniRozwiązanieChrztu udziela Orciowi Ojciec:a) Bartłomiejb) Beniaminc) Błażejd) BonifacyRozwiązanie„Nie – Boskiej komedii” nie cechuje:a) kompozycja zamkniętab) połączenie realizmu i fantastykic) enigmatyczne zakończenied) łączenie stylówRozwiązanieOjciec Chrzestny życzy Orciowi na chrzcie by został:a) księdzemb) urzędnikiemc) poetąd) oficeremRozwiązanieMalarz nakreślił Orcia jako:a) szatankab) niewolnikac) starcad) aniołkaRozwiązanieMłoda para z „Nie – Boskiej komedii” bierze ślub w:a) kościele św. Annyb) wiejskim kościółkuc) katedrzed) klasztorzeRozwiązanieUtworem osadzonym w realiach antycznego Rzymu jest:a) „Agaj – Han”b) „Przedświt”c) „Gastołd”d) „Irydion”RozwiązanieKrasiński został studentem prawa na Uniwersytecie Warszawskim mając:a) 22 latab) 20 latc) 16 latd) 18 latRozwiązanieMatka Krasińskiego – Maria Urszula Radziwiłł zmarła, gdy poeta miał:a) 10 latb) 25 latc) 3 latad) 8 latRozwiązanieLeonard nazywa Zabójców:a) męczennikami Wolnościb) piewcami Równościc) dziećmi Braterstwad) bojownikami słusznej sprawyRozwiązanieBuntownicze nastroje potęguje:a) głódb) zła aurac) zemsta arystokracjid) alkoholRozwiązanieIlościową przewagę wśród walczących mają:a) rewolucjoniścib) chłopic) Przechrzcid) arystokraciRozwiązanieŻądzę władzy i sławy budzi w Henryku:a) Naturab) Dziewicac) Orzełd) MefistoRozwiązanieKonflikt poety zdeterminowanego życiem w określonej sytuacji dziejowej autor oparł:a) na doświadczeniach przyjacielab) na biografii Mickiewiczac) na własnych doświadczeniachd) na literackich wzorcachRozwiązanie„Nie – Boska komedia” kompozycyjnie przypomina:a) eposb) balladęc) moralitetd) powieśćRozwiązanieOrcio zmienia słowa modlitwy w duchu:a) prostotyb) balwochwałczymc) poetyckimd) potępieniaRozwiązanieChór Złych Duchów przyzywa widma:a) dziewicy, lwa, Naturyb) dziewicy, orła, Naturyc) dziewicy, orła, Wolnościd) Mefistofelesa, orła, NaturyRozwiązaniePartner serwisu: kontakt | polityka cookies
Jesteś w: Ostatni dzwonek-> Nie-Boska komedia „Nie – Boska komedia” – streszczenie szczegółowe Maria roztacza przed Henrykiem wizję oszalałego świata wraz z obłąkanym Bogiem: „Wszystkie światy lecą to na dół, to w górę – człowiek każdy, robak każdy krzyczy: „Ja Bogiem” – i co chwila jeden po drugim konają – gasną komety i słońca.
Nie-Boska komedia to dramat Zygmunta Krasińskiego wydany w 1835 w Paryżu. Krasiński, obok Adama Mickiewicza oraz Juliusza Słowackiego, uważany jest za wieszcza, jednego z największych poetów polskiego jest nawiązaniem do dzieła Boska komedia Dantego. Utwór ten doczekał się wielu inscenizacji podzielony jest na dwie części — część rodzinną oraz społeczną. Głównemu bohaterowi, Henrykowi (Mąż), objawia się zjawa-Dziewica. Postanawia on opuścić swoją żonę oraz nowo narodzonego syna. Uświadamia sobie, że nie chce takiego życia, ponieważ porzucił swoje dotychczasowe marzenia. W drugiej części utworu Henryk, staje na czele arystokracji, która walczy przeciwko rewolucjonistom. Po rozmowie dowódców dwóch obozów zaczynają się przygotowania do bitwy…Zobacz też:MotywyInformacje o utworzeŹródło utworu w serwisie CBN Polona
Zygmunt Krasiński najbardziej znany jest ze swojego dramatu „Nie-boska komedia”, który po raz pierwszy opublikowany został w roku 1835. Krasiński w swoim dziele poruszył złożoną problematykę - opisał losy rodziny złamanej przez odejście ojca, odniósł się do roli poety oraz poezji w świecie oraz zawarł w nim refleksje
Motyw poezji i poety Poezja w „Nie – Boskiej komedii” jawi się jako złudna, mamiąca duszę i myśli bohatera piękność. Jej urok okazuje się powierzchowny w chwili, gdy poeta uczuje w sobie żądzę władzy i sławy, wówczas odsłania swoje karykaturalne oblicze. Mistrz słowa musi tworzyć literaturę z materii życia i pozostawać wierny każdej z tych wartości. Technika tworzenia nie jest najistotniejsza, chodzi o przesłanie prawdy, którą poezja musi odkrywać i ukazywać. W „Nie – Boskiej komedii” poezję ucieleśnia Dziewica, poetą jest Hrabia Henryk, a symbolem sławy i wielkości orzeł. Dziewica to nie żywa, czarowna istota, a jedynie wytwór diabelskich mocy odziany w pozornie strojne szaty, zaś orzeł to okropne ptaszysko „zdjęte z palu” i „wypchane w piekle”, lecz skutecznie zwodzące wyobraźnię poety – Henryka. Ten ulega marzeniom i staje się przyczyną nieszczęścia swojej rodziny. Poezja jest zatem przekleństwem – koszmarną klątwą ciążącą nad rodem Hrabiego. Motyw sztuki jako choroby Poezja, tożsama ze sztuką, przedstawiona w dziele Krasińskiego nosi piętno choroby i znaczy nim bohaterów dramatu – rodzinę Hrabiego. Henryk marzy o poetyckiej sławie, ma wielkie ambicje, lecz porzuca je i żeni się z Marią, którą opuszcza, gdy tylko pojawia się „kochanka lat młodych” - Dziewica. Wtedy Żona, by dorównać Mężowi i być godną jego miłości, błaga Boga o dar poezji. Stopniowo też popada w stan odrętwienia umysłu – cierpi na obłąkanie. Podobnie dzieje się w przypadku małego Orcia. Maria przed śmiercią błogosławi nowo narodzone dziecię i przeklina je, jeśli nie zostanie poetą. Chłopiec zdradza poetycki talent, lecz z czasem traci wzrok i popada w szaleństwo. Przemawia językiem poezji i kontaktuje się z duchami, jego życie toczy się na płaszczyźnie wyobrażeń. Sztuka wiąże się w „Nie – Boskiej komedii” z cierpieniem, a ostatecznie prowadzi do śmierci. Motyw miłości i rodzinnego szczęścia Początkowo Pan młody jest zakochany w swojej małżonce. Uwielbia ją, wydaje mu się ona najpiękniejsza, ale gdy pojawia się Dziewica nie potrafi oprzeć się jej urokowi. Mówi do Żony: „(...) czuję, że powinienem cię kochać”. Tym wyznaniem sprawia Marii ból, przyprawia ją o rozpacz. Porzuca małżonkę i podąża za kochanką. Harmonia rodzinnego szczęścia zostaje zachwiana. Henryk przyczynia się do cierpień najbliższych. Wie, że nie sprawdza się także w roli ojca. „O synu, przebacz, żem ci dał życie (...)”, jest pośrednią przyczyną śmierci członów swojej rodziny. Motyw rewolucji Rewolucja w „Nie – Boskiej komedii” ukazana jest jako bunt warstw najniższych przeciwko warstwom uprzywilejowanym. Biorą w nim udział także niektórzy reprezentanci możnowładztwa, myśliciele, artyści, czyli ci, którzy zachłysnęli się ideologią wolności. Lud składający się z rzeźników, lokai, chłopów, rzemieślników zwraca się przeciwko arystokracji i szlachcie. Rewolucjoniści, na czele których stoi Pankracy, żądają prawa do wolności i godnego traktowania. Sami jednak opierają swoje działania na zbrodni i nikczemności. Poniżają jeńców – panów i skazują ich na śmierć, zwykle sami wykonują wyroki. Niszczą tradycję i obyczaje, depczą wiarę w Boga, nie szanują i nie uwzględniają żadnych praw. Jest to obraz krwawej rewolty mającej na celu obalić archaiczny ład społeczny. Ów bunt neguje hierarchię wartości, przez co wypacza sens przedsięwzięcia zmierzającego ku budowie lepszego świata wspartego na idei demokracji. Rewolucyjne walki toczą się w Okopach Świętej Trójcy – warowni symbolizującej obronę chrześcijaństwa. Motyw dziecka strona: - 1 - - 2 - - 3 -